Witam.
Mój XLT od jakiegoś czasu zaczął się wyłączać. Dopatrzyłem się że spowodowane to było blaszkami które podają napięcie z baterii, sądziłem że sobie poradzę i chciałem delikatnie podgiąć blaszkę. Niestety blaszka pękła, wlutowałem w jej miejsce "prowizorycznie" kawałek innej blaszki, ale niestety wykrywacz nie okazuje żadnych odznak życia. Czy podejmiesz się naprawy?
popsułem XLT
Re: popsułem XLT
Witam,
http://www.proscan.gliwice.pl/forum/viewtopic.php?t=898
http://www.proscan.gliwice.pl/forum/viewtopic.php?t=236

proscan
A czy to przypadkiem o to nie chodziło?Mój XLT od jakiegoś czasu zaczął się wyłączać.
http://www.proscan.gliwice.pl/forum/viewtopic.php?t=898
Oczywiście. Proszę tylko pamiętać o formularzu:Czy podejmiesz się naprawy?
http://www.proscan.gliwice.pl/forum/viewtopic.php?t=236
proscan
Re: popsułem XLT
Niestety nie jest to takie proste.
Po dolutowaniu blaszki chciałem sprawdzić czy wysokość jest prawidłowa (czy będzie trafiała w styki akumulatora) i przyłożyłem odwrotnie akumulator. Było widać niewielkie zaiskrzenie na stykach akumulatora. Przykładając akumulator nie zwróciłem uwagi że płytka była odwrócona, a więc należało odwrócić i akumulator przy próbie. Za gapowe niestety się płaci... Czy wysyłając sprzęt potrzebna jest cewka?
Po dolutowaniu blaszki chciałem sprawdzić czy wysokość jest prawidłowa (czy będzie trafiała w styki akumulatora) i przyłożyłem odwrotnie akumulator. Było widać niewielkie zaiskrzenie na stykach akumulatora. Przykładając akumulator nie zwróciłem uwagi że płytka była odwrócona, a więc należało odwrócić i akumulator przy próbie. Za gapowe niestety się płaci... Czy wysyłając sprzęt potrzebna jest cewka?
Re: popsułem XLT
Nie. Cewki nie potrzebuję.

proscan
proscan
Re: popsułem XLT
Czy ten wykrywacz ma jakieś zabezpieczenie na wypadek zamiany biegunów akumulatora? Zastanawiam się jak duże spustoszenie może wywołać w tym wykrywaczu odwrotnie podłączony akumulator?
Re: popsułem XLT
Nie ma zabezpieczenia.
Ja bym się zastanawiał raczej nad spustoszeniem w kieszeni... Powiem tak - zwykle nie jest źle.
W każdym razie najbardziej kosztowne są naprawy w których ktoś samodzielnie grzebał lub dawał do grzebania osobom, które mają średnie lub żadne pojęcie.
I tak jest właśnie w tym przypadku (bo niewinne ułamanie styku skończyło iskrzeniem w elektronice - a co tak naprawdę się stało, to się dopiero okaże). Miejmy tylko nadzieję, że nie wypaliło jakichś ścieżek.

proscan
Ja bym się zastanawiał raczej nad spustoszeniem w kieszeni... Powiem tak - zwykle nie jest źle.
W każdym razie najbardziej kosztowne są naprawy w których ktoś samodzielnie grzebał lub dawał do grzebania osobom, które mają średnie lub żadne pojęcie.
I tak jest właśnie w tym przypadku (bo niewinne ułamanie styku skończyło iskrzeniem w elektronice - a co tak naprawdę się stało, to się dopiero okaże). Miejmy tylko nadzieję, że nie wypaliło jakichś ścieżek.
proscan
Re: popsułem XLT
Witam,
Wykrywacz już zrobiony.
Decyzji zostaje jeszcze, czy zrobić porządek z tą radosną twórczością w zasobniku na baterie (przerobionym z zasobnika z akumulatorkami). Przydałaby się też zaślepka na rurce, której brakuje.
Koszt podam na email.

proscan
Wykrywacz już zrobiony.
Decyzji zostaje jeszcze, czy zrobić porządek z tą radosną twórczością w zasobniku na baterie (przerobionym z zasobnika z akumulatorkami). Przydałaby się też zaślepka na rurce, której brakuje.
Koszt podam na email.
proscan