Ogólnie o wykrywaczu Fisher 1225 X
-
Zapytanie_email
- Posty: 482
- Rejestracja: pn paź 03, 2005 4:08 pm
Re: Ogólnie o wykrywaczu Fisher 1225 X
Witam mam pytanko mam Fishera 1225x i pytanie na czym polega dokładnie przeróbka na 1236, czy dodając ten potencjometr można wycinać takie przedmioty jak folia aluminiowa czy na przykład skorodowane przedmioty??? proszę o odpowiedz i ewętualny koszt takiego zabiegu pozdrawiam
Re: Ogólnie o wykrywaczu Fisher 1225 X
Wątek odświeżony, wobec tego muszę go zaktualizować:
- usuwam informację cenową (bo nieaktualna);
- zaznaczyć, że podana informacja bardziej dotyczy 1235 (a nie 1236). Model 1236 znacznie różni się od 1235 i przeróbka byłaby zbyt karkołomna (czytaj - niemożliwa).
1225 i 1235 różnią się tylko pokrętłem częstotliwości, które umożliwia odstrojenie się od zewnętrznego źródła zakłóceń, ale nie ma wpływu na własności detekcyjne.
proscan
- usuwam informację cenową (bo nieaktualna);
- zaznaczyć, że podana informacja bardziej dotyczy 1235 (a nie 1236). Model 1236 znacznie różni się od 1235 i przeróbka byłaby zbyt karkołomna (czytaj - niemożliwa).
1225 i 1235 różnią się tylko pokrętłem częstotliwości, które umożliwia odstrojenie się od zewnętrznego źródła zakłóceń, ale nie ma wpływu na własności detekcyjne.
proscan
-
tommygun1939
- Posty: 18
- Rejestracja: wt gru 21, 2010 8:19 pm
Re: Ogólnie o wykrywaczu Fisher 1225 X
Pozwolę sobie dodać parę słów od siebie ,gdyż jestem w posiadaniu Fishera 1225-x. Folię alu można bez problemu wywalić ustawiając dyskryminację na 5. Jednak trzeba sie liczyć z tym ,że cienkie monety srebrne mogą zostać pominięte.( potwierdzam to własnymi testami) Poza tym na tej nastawie nie nakopiesz się złomu. Ja osobiście chodzę na dyskrymie 4 i jeśli bierze żelastwo to tylko większe ( konserwy, puszki). Mniejsze elementy żelazne albo wogóle nie dają sygnału albo sygnał jest urywany i od razu wiem ,że trzeba go zignorować. Niektórzy mówią ,że jeśli chcesz wycisnąć max zasięg w glebie to należy chodzic na dyskrymie ustawionej na minimum i przy sygnale zwiększać ja stopniowo. Wybróbowałem tą metodę i powiem ,że w zaśmieconym terenie to jest raczej niemożliwe bo wykrywka piszczała mi na każdym kroku. Osobiscie z ciekawości wygonałem test w gruncie i mogę śmiało stwierdzić ,że zasięg na dyskryminacji minimalnej nie różnił się od tego przy nastawie dyskrymy na 4. Używam sondy 10.5"
Re: Ogólnie o wykrywaczu Fisher 1225 X
Witam,
Też jestem szczęśliwym posiadaczem fihera, i dodam tylko od siebie że regulacja głośności jest możliwa (chociaż nie polecam). Po wyciągnięciu z obudowy elektroniki, obok pokrętła czułości najbliższy potencjometr stacjonarny (nie wiem jak to się fachowo nazywa) reguluje głośność. Ale nie grzebcie lepiej w ustawienia innych, ciężko potem wrócić do ustawień pierwotnych. Ja muszę powiedzieć że pogrzebałem i lekkie "podregulowanie" chyba zrobiło mi czulszego fishera, niestety nie ma nic za darmo, jest ciut czulszy i ma minimalnie większy zasięg, ale kosztem większych szumów. Tak że w sumie nie polecam grzebania, zysk niewielki.
Poza tym; miałem kiedyś konfrontację z ACE 250, smigaliśmy na tym samym polu, i wg mnie mój sprzęcior bezapelacyjnie wygrał. Nie dość że przeczesałem 2/3 pola w tym samym czasie, to wyciągnąłem praktycznie same kolorowe graty (w tym jedna fajna monetka (niestety tylko jedna), wielkości 20-to groszówki, z chyba 15 cm w głąb). ACE też w porządku, ale kolega ciągle coś stroił, zmieniał, dopasowywał, a ja szedłem i czesałem, pierdziało cały czas ale w końcu zna sie już te pierdnięcia
Ogólnie tym co go nie mają - polecam.
Też jestem szczęśliwym posiadaczem fihera, i dodam tylko od siebie że regulacja głośności jest możliwa (chociaż nie polecam). Po wyciągnięciu z obudowy elektroniki, obok pokrętła czułości najbliższy potencjometr stacjonarny (nie wiem jak to się fachowo nazywa) reguluje głośność. Ale nie grzebcie lepiej w ustawienia innych, ciężko potem wrócić do ustawień pierwotnych. Ja muszę powiedzieć że pogrzebałem i lekkie "podregulowanie" chyba zrobiło mi czulszego fishera, niestety nie ma nic za darmo, jest ciut czulszy i ma minimalnie większy zasięg, ale kosztem większych szumów. Tak że w sumie nie polecam grzebania, zysk niewielki.
Poza tym; miałem kiedyś konfrontację z ACE 250, smigaliśmy na tym samym polu, i wg mnie mój sprzęcior bezapelacyjnie wygrał. Nie dość że przeczesałem 2/3 pola w tym samym czasie, to wyciągnąłem praktycznie same kolorowe graty (w tym jedna fajna monetka (niestety tylko jedna), wielkości 20-to groszówki, z chyba 15 cm w głąb). ACE też w porządku, ale kolega ciągle coś stroił, zmieniał, dopasowywał, a ja szedłem i czesałem, pierdziało cały czas ale w końcu zna sie już te pierdnięcia
Ogólnie tym co go nie mają - polecam.
Re: Ogólnie o wykrywaczu Fisher 1225 X
Czy konkurencja z ACE była uczciwa? Tzn czy używaliście sond o zbliżonych rozmiarach ?
proscan
proscan
Re: Ogólnie o wykrywaczu Fisher 1225 X
I drugie pytanie: co można w ACE ciągle ustawiać? 
