staszek pisze:
Ciekawe tylko czy osoby, ktore widnieją pod opisem dostały tantiemy za pomoc w testach?
"Specjalne podziekowania za pomoc w testach dla: [...... usunąłem nicki- proscan]
Może biegały z Xterra dla przyjemności?
ProScan pisze:Pozwoliłem sobie usunąć jeden epitet.
Być może usunę nicki osób, które są pewnie Bogu ducha winne i nie wiedziały, do czego są wykorzystywane.
Otóż między innymi ja byłem na liście usuniętej przez Proscana.
Co mogę powiedzieć na temat tej sprawy? Byłem wtedy na zlocie organizowanym przez VW, to był pierwszy zlot. Poznałem tam wielu ciekawych ludzi i nie żałuję, że się tam pokazałem, nawet teraz po czasie. Wracając do rzeczy:
X70 była na zlocie również, właśnie do testów. Jak wyglądało owo testowanie? W sumie to nie wiem. VW i tak chodził głównie ze swoim XLT, z X70 widziałem go raz na plaży, jak zakopywał 5zł i sprawdzał co głębiej szuka, X70 czy Vaquero, oraz jeden dzień w polu.
Sam byłem ciekaw nowego wykrywacza, więc wypożyczyłem go od niego na kilka godzin. Wtedy nie miałem żadnego doświadczenia z innym sprzętem poza Vquero, stąd ciekawość sprzętu z wyświetlaczem i innymi bajerami.
Tymczasem ja tego sprzętu wcale nie testowałem, ot przeszedłem się z półtorej godzinki po lesie, wykopałem 2 fenisie, nic więcej. Pobawiłem się i oddałem. Sam nie wiedziałem co myśleć o sprzęcie po tak krótkim czasie.
Czas na podsumowanie, nawet pomimo tego, że wówczas byłem pod urokiem VW (dałem się omotać, przyznaję) nie brałem udziału w teście wykrywacza jako takiego. Nie relacjonowałem własnych uwag na jego temat poza luźną gadką, że to fajny sprzęt, nie wykonywałem żadnych usystematyzowanych testów, nic nie napisałem na ten temat, ani nie czytałem tekstu przed jego zamieszczeniem w Odkrywcy czy internecie. Jednym słowem, nawet pomimo tego, że wówczas z VW byłem w dobrych stosunkach, nie przyłożyłem się w żaden wiadomy mi sposób do powstania tego tekstu. Nie zgadzam się również z jego treścią i sam bym się pod nim nie podpisał.
To jest typowe zachowanie dla VW, tak wykorzystać sytuację, żeby mieć jak najwięcej korzyści, wplątać w to jak najwięcej nieświadomych osób a potem tylko zacierać ręce.
Podpisy osób miały, jak przypuszczam, uwiarygodnić owy tekst, pokazać, że na zlocie wszyscy się fajnie bawili i przyjrzeli się uważnie temu sprzętowi. Zbudować autorytet poparty zwolennikami VW, którzy a niego pójdą w ogień.
Jednym słowem cały VW, mało faktów, dużo manipulacji i socjotechniki.
Ze smutkiem muszę przyznać, że w socjotechnice VW jest naprawdę niezły, niewiele brakowało i być może pozostał bym omamiony pięknymi wizjami, tak jak wiele osób, które są jego zwolennikami do tej pory.
Dlatego przestrzegam i sugeruję wyjątkową ostrożność! Pozornie ten facet to super kumpel, pomocna dłoń i doświadczony kolega poszukiwacz, ale zanim się zorientujesz (a może się nigdy nie zorientujesz) zostaniesz omotany i wykorzystany w taki sposób, jak VW sobie zaplanował, gdzieś się podeprze Twoją osobą, to pewne.
Mówię, to nie tylko à propos tego tekstu o X70, jest znacznie więcej, znacznie bardziej przykrych i mrocznych historii od których włos jeży się na głowie i wszystkie niestety doświadczyłem osobiście, a o ilu nie wiem nawet boję się myśleć!
http://pl.wikipedia.org/wiki/In%C5%BCyn ... litologia)