Strona 1 z 2

Artykuł w "Polityce"

: pt kwie 30, 2010 3:56 pm
autor: Kumulus
Znalazłem ciekawy artykuł w "Polityce" dotyczący poszukiwaczy (detektorystów) w Polsce , zresztą oceńcie sami :

http://www.polityka.pl/historia/1505360 ... karby.read

Jest też o "Saperze" - Arturze Tronciku - nie znam osobiście człowieka ale go podziwiam =D>

:pa

Kumulus



PS poprawiłem literówkę w nazwisku Artura - proscan

Re: Artykuł w "Polityce"

: pt kwie 30, 2010 4:02 pm
autor: ProScan
Artur to kolega, z którym robię testy dla Odkrywcy.

To jeden z tych, dzięki którym nie tracę wiary w ludzi, a poszukiwacze nie kojarzą mi się z hołotą z pewnego forum.

:pa

proscan

Re: Artykuł w "Polityce"

: ndz lip 04, 2010 8:25 pm
autor: pastuszek
Proscanie, a możesz zdradzić na jakim sprzęcie Saper wysłuchuje porcelanę..?

Re: Artykuł w "Polityce"

: ndz lip 04, 2010 8:30 pm
autor: ProScan
Fisher CZ.

:pa

proscan

Re: Artykuł w "Polityce"

: ndz lip 04, 2010 9:17 pm
autor: pastuszek
strasznie niepozornie to ustrojstwo wygląda...
(znaczy CZ nie Saper) :shock:

Re: Artykuł w "Polityce"

: ndz lip 04, 2010 9:34 pm
autor: pastuszek
obejrzalem cz na stronie vikinga:-)
(ma sie te aj kju)

Eh, jest tyle fajnych tematów, a tu ciągle roztrząsanie wątków czy wykrywacz x jest z wyższej półki niż wykrywacz y:-(
Internecie, Internecie!

Re: Artykuł w "Polityce"

: pn lip 05, 2010 6:46 pm
autor: jarek-pol1
Ja osobiście wypracowałem sobie własną "etykę poszukiwacza" ;)
Z całą pewnością nie podniosę klamry z pasa, bo nikt mi nie wmówi, że można ją zgubić. Zgłoszę każdą odkrytą mogiłę nie wyjmując z niej nic!
Z całą pewnością podniosę drugowojenny, cywilny(!!!) depozyt. Wojskowy uzależniam od zawartości( jakiekolwiek dokumenty decydują o zgłoszeniu).
Przypuszczenie o wartości archeologicznej miejsca, również skutkowałoby zgłoszeniem.
Wszystko starsze niż XV wiek, z jednym małym wyjątkiem, o którym marzę, jedno sreberko Bolesława Szczodrego. Byłem na jego grobie i jestem "fanem" tego kawałka historii.
Troszkę to chaotyczne, ale sobie, nie musiałem tego do tej pory redagować.
Zastanawiam się jaki będzie odbiór tej wypowiedzi...Ilu uzna mnie za frajera? Ilu potępi? Ilu ma podobne poglądy?

Re: Artykuł w "Polityce"

: pn lip 05, 2010 7:10 pm
autor: jarek-pol1
Zapomniałem o dwóch sprawach.
1. Podziwiam Sapera. Miło że są jeszcze tacy ludzie!
2.Do zastanowienia się nad granicą, etyką, skłonił mnie program B.N.M. o skarbie z Czatachowej (półtory tony złota przerasta moją wyobraźnię). Myślałem o ratowaniu(!)... Byłem bliski szukania ekipy, zastanawiałem się nad sensem pokazywania takich rzeczy w TV. Teraz już wiem. 12-15 lat temu ktoś to wyjął i Pan S. o tym wiedział, ale temat rozważania o zwykłej przecież przyzwoitości w głowie pozostał...

Re: Artykuł w "Polityce"

: wt lip 06, 2010 11:54 pm
autor: jdmd
Wszystko co jest w ziemi nalezy do skarbu państwa łącznie z kapslami i nakrętkami od polmosów.Kupno i sprzedaż (być może posiadanie) przedmiotów przywłaszczonych a należacych do skarbu państwa może okazać się z punktu widzenia prawa bardzo kłopotliwe. #-o

Re: Artykuł w "Polityce"

: śr lip 07, 2010 3:06 pm
autor: jarek-pol1
Nasze państwo ma za nic własnych obywateli. Stosunek państwa do społeczeństwa jest proporcjonalny do ilości koncesji, zezwoleń( czyli tak na prawdę, ograniczeń), zakazów i prawa własności.
Państwo polskie w imię naszego dobra zabrania coraz więcej, od jazdy bez pasów bezp. przez posiadanie broni, do palenia legalnych(!) przecież papierosów. Nie odległy jest czas "permanentnej inwigilacji" z chipami wszytymi pod skórę, również, dla naszego dobra... PAZERNOŚĆ!!!

Re: Artykuł w "Polityce"

: śr lip 07, 2010 5:14 pm
autor: ProScan
Nie żebym bronił naszego "prawa", ale zastanówmy się, ilu poszukiwaczy wchodzi na czyjeś pole bez pytania o pozwolenie właściciela. To kompletne olanie i brak szacunku do właściciela - co prawda tylko "powierzchni" pola, ale zawsze...

Jacy ludzie, takie Państwo. Nie bijmy się w cudze piersi. Nie jesteśmy specjalnie lepsi (ani specjalnie gorsi). Jeśli ktoś startuje z pozycji "lepszego" jak pewien profesor w artykule wyborczej, to tylko się ośmiesza.

:pa

proscan

Re: Artykuł w "Polityce"

: śr lip 07, 2010 5:34 pm
autor: jarek-pol1
Ma Pan całkowitą rację, ale nie sądzę by wina leżała po stronie społeczeństwa. Jesteśmy tacy jakimi nas uczyniono. Historia tego kraju zmusiła naszych pra... do "walki cynicznej", takiej na poziomie przetrwania jednostki. Jesteśmy tym przesiąknięci od pieluch. rolą państwa nie powinno być zakazywanie, tylko ubieranie w czytelne normy.

Re: Artykuł w "Polityce"

: śr lip 07, 2010 5:43 pm
autor: ProScan
Zgadzam się z tymi pieluchami. Mamy mentalność PRL-owego homo sovieticusa.

Nie ma sensu szukać winnych. Człowiek tym się różni od małpy, że powinien zdawać sobie sprawę czym jest (ma "świadomość") i modyfikować swoje zaprogramowane w przeszłości działania.

I na tym to polega. Tępawy profesor archeolog (tytuł naukowy wcale nie musi być wysoko skorelowany z mądrością), którego nauczyli kiedyś operować oczami i pędzelkiem powinien zauważyć, że coś się jednak zmieniło.

A poszukiwacz który bierze "niczyje", także powinien zauważyć, że coś tu nie gra.

:pa

proscan

Re: Artykuł w "Polityce"

: śr lip 07, 2010 6:00 pm
autor: jarek-pol1
Gdybym sobie nie zdawał sprawy z niejednoznacznej oceny naszego hobby, nie napisałbym o etyce. Zdaje Pan sobie sprawę z różnic między poszukiwaczami, ściera się Pan z niektórymi bez przerwy. Problem jest wyłącznie w przejrzystości i konsekwencji prawa. Zakazami jeszcze nikt niczego nie zbudował.
Przepraszam za nudzenie ale temat jest dla mnie bardzo ciekawy i od dłuższego czasu mnie nurtuje, a nie mam z kim o tym porozmawiać :roll:

Re: Artykuł w "Polityce"

: sob lip 24, 2010 6:00 pm
autor: Gopherus
Witam ,

temat już , nieco , ostygł , ale chciałbym prosić Panie Piotrze o namiar ( link , lub datę wydania numeru " G W " ), w której zaprezentował się , rzeczony pan profesor .
Sprawa , czy problem , ma wiele aspektów i można by , roztrząsając temat napisać magisterium a nawet doktorat...Kolega , kopiacy na polu pewnego , nieświadomego tego faktu rolnika , wydobył , sporej wielkosci bombę lotniczą .Ustawił ja tak , by była widoczna z daleka .Saperzy , wezwani przez rolnika , zasugerowali mu , by szczerze pomodlił się za tego , który ten " fant " wykopał , gdyż wymarzajacy , stopniowo , z głębi ziemi niewypał , mógłby go , któregoś ,niekoniecznie pięknego dnia , posłać z traktorem w przestworza ...

Pozdrawiam :)

Gopherus