Strona 1 z 2

Digger / łopatka Minelab'a

: pt lip 22, 2011 8:01 am
autor: KrisssK
Mam prośbę do posiadaczy takiego oryginalnego diggerka z Minelaba o podanie rzeczywistych wymiarów:

A - długość rączki
B - długość ostrza
C - szerokość ostrza

Obrazek

Re: Digger / łopatka Minelab'a

: pt lip 22, 2011 7:16 pm
autor: ProScan
Ja wroce z urlopu, to zapraszam do siebie. Bedzie mozna zobaczyc i pomierzyc sobie oryginal firmy Lesche, bo ta kopaczka Minelaba to na oko jakas straszna wioskowa lipa.

:pa

proscan

Re: Digger / łopatka Minelab'a

: pt lip 22, 2011 8:19 pm
autor: KrisssK
Hmmm, w zasadzie to się na tym nie znam co jest lipą a co nie.
Chciałem coś podobnego zrobić dlatego pytam o wymiary.
Chętnie obejrzę te oryginalne ale pewnie kosztuje to majątek.

A może znajdzie Pan na necie jakąś fotkę tych łopatek które Pan ma?

Re: Digger / łopatka Minelab'a

: sob lip 23, 2011 11:50 am
autor: Kumulus
To ja podam rozmiary oryginalnego digger-a firmy LESCHE :)

A - 11,5 cm
B - 17,5 cm
C- 4,5 cm

To prawda LESCHE jest nie do "zajechania" !
Zdjęcia wkleić nie potrafię ale zamieszczę linka do aukcji takiego digger-ka

http://cgi.ebay.com/Lesche-Digging-Knif ... 48411dcb2d

Jak widać kosztuje 39,95$ + 15,95$ wysyłka do Polski

Ja na szczęście swojego dostałem FREE do wykrywacza 8)

:pa

Kumulus

Re: Digger / łopatka Minelab'a

: sob lip 23, 2011 8:56 pm
autor: ProScan
To ja dorzuce taki link:

http://www.findmall.com/read.php?31,144699

Obrazek

Obrazek

Ten "Minelab" to bezczelna i nieudolna kopia Leche/Wilcox. Przypomina podrobki Kellyco.

Sa oczywiscie made in china, co pokazano tutaj:

http://www.findmall.com/read.php?63,982800

:pa

proscan

Re: Digger / łopatka Minelab'a

: ndz lip 24, 2011 10:01 pm
autor: KrisssK
Bardzo dziękuję Panowie za wyczerpującą odpowiedź.

Ja nie zamierzam kupić tego Minelaba tylko chciałem się zorientować jakie są rzeczywiste wymiary tych digerrków. A fotkę Minelba dałem jako przykład.

Nie uśmiecha mi się płacić 40$ + wysyłka za taki gadżet.

Re: Digger / łopatka Minelab'a

: pn sie 08, 2011 6:28 pm
autor: KrisssK
No i mam diggerki w wersji Made in Home.
Może i nie jest to jakość LESCHE ale spełniają swoje zadanie. Korzeni tym podważał nie będę więc mam nadzieję że będą dobrze służyć.

Obrazek Obrazek Obrazek

Re: Digger / łopatka Minelab'a

: ndz wrz 11, 2011 1:02 pm
autor: kempa
To ja ostatnio kupiłem coś takiego firmy Yato w sklepie metalowym-koszt 8zł:-)Jakość wykonania wystarczająca i na monetki saperki nie zabieram. Polecam

Re: Digger / łopatka Minelab'a

: śr wrz 14, 2011 11:52 pm
autor: słaby
A ja walczę czymś takim:


http://pol-pl.fiskars.com/Produkty/Narz ... 07-Lopatka

Tylko w czarnym kolorze. Ale ten LESZEK wydaje mi sie fajnym narzędziem. Gdzie to mozna kupic w dobrej cenie?

Re: Digger / łopatka Minelab'a

: czw wrz 15, 2011 1:11 pm
autor: Bynak
słaby pisze:A ja walczę czymś takim:


http://pol-pl.fiskars.com/Produkty/Narz ... 07-Lopatka

Tylko w czarnym kolorze. Ale ten LESZEK wydaje mi sie fajnym narzędziem. Gdzie to mozna kupic w dobrej cenie?


Witam !

Mogę tylko przyłączyć się do rzeszy użytkowników w/w łopatki kompozytowej FISKARS-a. Mimo niepozornego wyglądu jest niemal niezniszczalna. Lekko zaostrzyłem jeszcze jej ranty i nawet z niedużymi korzeniami daje sobie wyśmienicie radę. W tej cenie raczej ciężko kupić coś bardziej trwałego.

Pozdrawiam !

Re: Digger / łopatka Minelab'a

: czw wrz 15, 2011 5:57 pm
autor: słaby
Zaletą fiskarsa plastikowego jest tez to , ze wybieram nim luzną ziemie z dolka i badam kazda porcje pinpointerem na lopatce. Plastik na to pozwala, jest dla wykrywacza obojętny.Przyspiesza to nieco znalezienie fantu.
Natomiast mniemam ze możliwosci bojowe Leszka są znacznie wieksze, więc mam zamiar zaopatrzyc się w to cacko.
Pytanie do posiadaczy: czy to zeczywiscie jest pancerne, i warte wydania 50-60 dolarów?


pozdro trebor

p.s. Dodam ze podobna , acz metalowa łopatka fiskarsa , niestety, mimo dosyc solidnej budowy okazala sie słabsza o wiele od plastikowego brata.

Re: Digger / łopatka Minelab'a

: ndz wrz 18, 2011 10:37 pm
autor: newmc
Czytam,ogladam i nie wierze.Wybaczcie ale zastanawiam sie co z tym mial robic i gdzie.Chyba cos przesadzac w ogrodku albo dac dzieciom aby zamki z piasku budowaly.Ogladajac aukcje Minelab'ow w zestawie z ta "lopatka",myslalem ze ktos sobie jaja robi.Widzac nie raz kopaczy na polach czy lesie,nigdy nie widzialem aby ktos takie cudo uzywal.Pomijajac samo kopanie tym czyms,to sam fakt przysiadania lub schylania sie po kazdy ciekawy sygnal wykonczyc moze czlowieka .Jak widze sa zwolennicy uzywania kazdego cuda na jakims ktos napisze Minelab lub w instrukcji zaznaczy ze z tym czyms to juz fanty same wyskocza.Panowie i panie,zwykly szpadelek za pare dyszek z sklepu budowlanego,i nic innego.Powodow wiele,nie trzeba sie schylac chyba ze w zasiegu wzroku jest fant,gdy siegacie po napoj mozecie wykrywke oprzec,a widok jego w waszych dloniach ostudzi amatorow cudzego sprzetu lub zwariowanego rolnika .Oczywiscie kazdy ma swoje zdanie.Mozna zabierac w teren takie lopatki,pinkpointy,sitka,opasac sie czerwona sakiewka na fanty i na glowe wsadzic czapeczke z napisem Minelab,w raczki chcwycic najnowszy model wykrywki a i tak na polu czy w lesie pewnego dnia spotkacjie starego kopacza z 20 letnim wykrywaczem jaki iloscia i jakoscia fantow wprowadzi was w depresje.Gdy taki dzien nadejdzie cisniecie te badziewia w kont z slowami "a na ch.... mi to",chwycicie wykrywacz i stara lopate i w teren.Wybaczcie ale musialem podzielic sie moim doswiadczeniem i przemysleniami na temat tej lopatki i innych wynalazkow.

Re: Digger / łopatka Minelab'a

: ndz wrz 18, 2011 10:52 pm
autor: ProScan
Zwracam uwagę na jeden prosty fakt: kopaczki Lesche ani jej żenująco nieudolnej kopii pt. "Minelab" nie opracowano z myślą o Polakach (niektórzy czasami myślą, że wszystko się kręci wokół nas jako narodu wybranego - wyprowadzam z błędu), tylko o poszukiwaczach w USA.

W Ameryce pojawienie się kogoś z łopatą na ich trawnikach spowodowałoby, że wylądowałby z kajdankami na plecach za niszczenie mienia. A jeśli nie policja, to miejscowi poszukiwacze zaciukaliby takiego aparata.

Tam się używa delikatnego, precyzyjnego sprzętu (nie rzadko stosuje się śrubokręt do wyłuskiwania monet).

U nas taki sprzęt ma także zastosowanie, ale to już zupełnie inna historia i wątek nie o tym.

:pa

proscan

Re: Digger / łopatka Minelab'a

: wt wrz 20, 2011 6:38 am
autor: bigi
no wlasnie tez mialem dylemat do czego to moze sluzyc, ja czasami kopie doly na polu takie ze tym malenstwem pol godziny bym ryl jeden ;) hehehe no ale skoro to dla US to OK :)

Re: Digger / łopatka Minelab'a

: wt wrz 20, 2011 6:57 pm
autor: newmc
Moze masz racje Proscan.Widzialem na jednej z stron internetowych poszukiwaczy z USA,szukali na polach gdzie toczyly sie jakies walki wojny secesyjnej,i takich kopaczek nie mieli,a wlasnie po polsku z lopatami na fanty.Inna sprawa jest to,iz ogladajac strony o wykrywaczach za oceanem to dochodze do wniosku iz jest to narod "racjonalizatorow".Wszystko co mozliwe zmienic,udziwnic ,cos dodac,widzialem samodzielnie wykonane cewki do minelaba,czy jakies podporki pod wykrywacze wielkosci samego wykrywacza.Tak,ze jesli to jest to wynalazek amerykanski,to wszystko wyjasnia.