Nie tylko na poszukiwaczach robi się kasę na pseudo sprzęcie
Nie tylko na poszukiwaczach robi się kasę na pseudo sprzęcie
Tu link do sprzętu dla audiofilii.
Proponuję kliknąć na link i sobie poczytać.
http://audiovoodoo.alatar.pl/
W takim świetle pseudo detektory bledną:
kable które nie mają wpływu na działanie za 14 tyś zł za 1,8 m.
drewniane podkładki do odmetaliczniania brzmienia podkładane pod nóżki odtwarzacza CD! za jedyne 770 zł
są też drogie urządzenia za ponad 20 tyś zł oraz tańsze, takie jak:
Płytka CD z specjalnie przygotowaną ścieżką dźwiękową która usuwa zaległy magnetyzm z kabli i komponentów
Zdaje sobie sprawę, że mój post jest nie na temat, chciałem tylko zaprezentować, że zawsze się znajdzie sposób, żeby zarobić na głupocie ludzi, w przypadku audiofilii ale i na poszukiwaczach też przez analogie
Link przestał działać. Wklejam z archiwum: http://web.archive.org/web/200804302209 ... alatar.pl/ - proscan
Proponuję kliknąć na link i sobie poczytać.
http://audiovoodoo.alatar.pl/
W takim świetle pseudo detektory bledną:
kable które nie mają wpływu na działanie za 14 tyś zł za 1,8 m.
drewniane podkładki do odmetaliczniania brzmienia podkładane pod nóżki odtwarzacza CD! za jedyne 770 zł
są też drogie urządzenia za ponad 20 tyś zł oraz tańsze, takie jak:
Płytka CD z specjalnie przygotowaną ścieżką dźwiękową która usuwa zaległy magnetyzm z kabli i komponentów
Zdaje sobie sprawę, że mój post jest nie na temat, chciałem tylko zaprezentować, że zawsze się znajdzie sposób, żeby zarobić na głupocie ludzi, w przypadku audiofilii ale i na poszukiwaczach też przez analogie
Link przestał działać. Wklejam z archiwum: http://web.archive.org/web/200804302209 ... alatar.pl/ - proscan
Re: Nie tylko na poszukiwaczach robi się kasę na pseudo sprzęcie
Fajny link.
Niedawno w TV widziałem sprzedacę, który z kamienną twarzą opowiadał, że kabel audio za 20 tys. jest rzeczą naturalną w tej branży.
Ponieważ ilość pieniędzy nie jest funkcją ilości oleju w głowie, więc osłów nie brakuje (jeden kupiony kabel i można przez pół roku czekać na następnego matoła).
proscan
Niedawno w TV widziałem sprzedacę, który z kamienną twarzą opowiadał, że kabel audio za 20 tys. jest rzeczą naturalną w tej branży.
Ponieważ ilość pieniędzy nie jest funkcją ilości oleju w głowie, więc osłów nie brakuje (jeden kupiony kabel i można przez pół roku czekać na następnego matoła).
proscan
Re: Nie tylko na poszukiwaczach robi się kasę na pseudo sprzęcie
A to cytat z audiofilskiego forum, odpowiadający na zarzut, że żaden kabel zasilający nie zrobi różnicy.
"Takie prowokacyjne ataki są modne, tak samo jak wyśmiewanie się z audiofili w prasie codziennej.(...)
Mnie takie gadanie nie pozwala się spokojnie wypróżnić. Proszę bardzo, mogę 10 razy po rząd rozpoznać bezbłędnire, kiedy "słucham" (tu pierwsze oburzenie) N14 Gold Neela i zwykły kabel. Nie boję się pomyłki
Kiedy jest lepioej, jest lepiej i żaden inżynier-cymabał nie powinien w ogole zaglądać na to forum, bo po co? Dla poprawy inżynierskiego kompleksu braku kasy? Po o w ogóle tu wchodzą, żeby się obrazić jak majo???"
Ciekawe kto zaprojektował im te wszystkie odtwarzacze i głośniki, bo chyba nie inżynierowie z kompleksem braku kasy
Ludzie którzy wierzą (wiara jest tu najodpowiedniejszym określeniem) w różne cuda na kiju mają swój własny świat, i jak to bywa z wiarą, argumenty nic tu nie wskórają.
Kiedyś mnie uczyli, że zmiana poglądów bardzo ważnych dla danej jednostki działa tak, jak by były dwa atraktory, nie da się przesunąć czyjegoś poglądu na skali, stopniowo go przekonywać, jeśli go się już przekona, nagle następuje przeskok do drugiego atraktora, czyli poglądów zupełnie przeciwnych.
A może Ci ludzie (tacy jak audiofile wierzący w działanie drewnianych podstawek za 800zł pod nóżki odtwarzacza CD) mają tylko jeden atraktor? Albo jest on zdecydowanie silniejszy niż drugi? To ciekawy temat na badanie
"Takie prowokacyjne ataki są modne, tak samo jak wyśmiewanie się z audiofili w prasie codziennej.(...)
Mnie takie gadanie nie pozwala się spokojnie wypróżnić. Proszę bardzo, mogę 10 razy po rząd rozpoznać bezbłędnire, kiedy "słucham" (tu pierwsze oburzenie) N14 Gold Neela i zwykły kabel. Nie boję się pomyłki
Kiedy jest lepioej, jest lepiej i żaden inżynier-cymabał nie powinien w ogole zaglądać na to forum, bo po co? Dla poprawy inżynierskiego kompleksu braku kasy? Po o w ogóle tu wchodzą, żeby się obrazić jak majo???"
Ciekawe kto zaprojektował im te wszystkie odtwarzacze i głośniki, bo chyba nie inżynierowie z kompleksem braku kasy
Ludzie którzy wierzą (wiara jest tu najodpowiedniejszym określeniem) w różne cuda na kiju mają swój własny świat, i jak to bywa z wiarą, argumenty nic tu nie wskórają.
Kiedyś mnie uczyli, że zmiana poglądów bardzo ważnych dla danej jednostki działa tak, jak by były dwa atraktory, nie da się przesunąć czyjegoś poglądu na skali, stopniowo go przekonywać, jeśli go się już przekona, nagle następuje przeskok do drugiego atraktora, czyli poglądów zupełnie przeciwnych.
A może Ci ludzie (tacy jak audiofile wierzący w działanie drewnianych podstawek za 800zł pod nóżki odtwarzacza CD) mają tylko jeden atraktor? Albo jest on zdecydowanie silniejszy niż drugi? To ciekawy temat na badanie
Re: Nie tylko na poszukiwaczach robi się kasę na pseudo sprzęcie
Nie no kurcze ubawiłem się czytając niemiłosiernie
Ludzie mająfantazję żeby wymyślać takie cudaczne patenty na robienie kasy no i muszą mieć też fantazję ci co to kupują...
Pozdro
Heruss
PS> Long Range Locators przy tym to śmieszna sprawa...
Ludzie mająfantazję żeby wymyślać takie cudaczne patenty na robienie kasy no i muszą mieć też fantazję ci co to kupują...
Pozdro
Heruss
PS> Long Range Locators przy tym to śmieszna sprawa...
Re: Nie tylko na poszukiwaczach robi się kasę na pseudo sprzęcie
Tak - dużo czytania, ale to lepsze niż najlepszy kryminał i komedia zarazem.
Mój faworyt na dziś:
maść na tranzystory, która daje brzmienie lampowe
proscan
Mój faworyt na dziś:
maść na tranzystory, która daje brzmienie lampowe
proscan
Re: Nie tylko na poszukiwaczach robi się kasę na pseudo sprzęcie
Witam
Nie jest do końca tak jak mówicie,chociaż macie rację w 85%.
Swojego czasu robiłem do Niemiec niewielkie partie kolumn stereo i kina domowego na indywidualne zamówienia.Wyroby wysokiej jakości.
Mam niezły zestaw stereo i lipne kino domowe(to mnie nie bawi).
Sprawdzałem przewody między wzmacniaczem a kolumnami.
Przewód za 5 zł mb. gra bo musi grać. Za 50 zł mb. jest różnica na plus,za 200 zł mb. też jest różnica na plus względem 5 zł,i 50 zł.Za 400 zł mb.jest różnica dla kilku procent słuchaczy.90 %słuchaczy usłyszy różnicę miedzy przewodem za 5 zł a za 50zł.potem już tylko nieliczni słyszą różnice i w98 % tak znikome że niewarte inwestycji.
Znam człowieka od przewodów który miesza rozpuszczalniki między sobą żeby przed lutowaniem poszerzyć spektrum oczyszczania metalu bo to ma wplyw na dzwięk
.
Jest granica do której są zmiany słyszalne myślę że jest to 10% cen ogólnie dostępnych potem są różnice znikome i niewarte inwestycji .
Już nie robię kolumn ponieważ mnie wykiwali , ale na snobach swoje zarobiłem.
Swojego czasu z gronem audiofili miałem trochę do czynienia i będąc na odsłuchach sprzętu i kolumn siedząc z boku i Ich obserwując uważam że większość powinna pójść po pomoc do specjalisty.Zamieniali domy na mieszkania a za różnice kupowali sprzęt audio.Współczuć ich kobietom jak słuchał to był nietomny.
Pozdrawiam.
Nie jest do końca tak jak mówicie,chociaż macie rację w 85%.
Swojego czasu robiłem do Niemiec niewielkie partie kolumn stereo i kina domowego na indywidualne zamówienia.Wyroby wysokiej jakości.
Mam niezły zestaw stereo i lipne kino domowe(to mnie nie bawi).
Sprawdzałem przewody między wzmacniaczem a kolumnami.
Przewód za 5 zł mb. gra bo musi grać. Za 50 zł mb. jest różnica na plus,za 200 zł mb. też jest różnica na plus względem 5 zł,i 50 zł.Za 400 zł mb.jest różnica dla kilku procent słuchaczy.90 %słuchaczy usłyszy różnicę miedzy przewodem za 5 zł a za 50zł.potem już tylko nieliczni słyszą różnice i w98 % tak znikome że niewarte inwestycji.
Znam człowieka od przewodów który miesza rozpuszczalniki między sobą żeby przed lutowaniem poszerzyć spektrum oczyszczania metalu bo to ma wplyw na dzwięk
Jest granica do której są zmiany słyszalne myślę że jest to 10% cen ogólnie dostępnych potem są różnice znikome i niewarte inwestycji .
Już nie robię kolumn ponieważ mnie wykiwali , ale na snobach swoje zarobiłem.
Swojego czasu z gronem audiofili miałem trochę do czynienia i będąc na odsłuchach sprzętu i kolumn siedząc z boku i Ich obserwując uważam że większość powinna pójść po pomoc do specjalisty.Zamieniali domy na mieszkania a za różnice kupowali sprzęt audio.Współczuć ich kobietom jak słuchał to był nietomny.
Pozdrawiam.
Re: Nie tylko na poszukiwaczach robi się kasę na pseudo sprzęcie
Małe sprostowanie, owe kable o których była mowa wcześniej, to bynajmniej nie kable pomiędzy wzmacniaczem a głośnikami, bo te żeczywiście mają wpływ na brzmienie, tylko kable ZASILAJĄCE
czyli te które łączą gniazdko ścienne ze wzmacniaczem czy innym ustrojstwem potrzebującym zasilania. I ten kabel za 10 tyś zł ma ponoć zmieniać coś w odsłuchu
To miałem wcześniej na myśli.
To miałem wcześniej na myśli.Re: Nie tylko na poszukiwaczach robi się kasę na pseudo sprzęcie
Witam
Wiem że chodziło Ci o kable zasilające.
Poruszony przeze mnie przykład kabli głośnikowych też jest podobny do zasilających.Coraz droższe przewody a efekt coraz mniejszy.
Gdy robiłem kolumny to komplet głośników potrafił kosztować na parę kolumn ok 8000 zł.plus obudowy,okablowanie,elementy na zwrotnice,itp.
Byli tacy co i tak zmieniali elementy bo im dzwięk nie pasował. Osobiście uważam ze grało super.
W każdej chwili naszego życia jest potrzebny rozsądek jak go zabraknie to potem jest ciężko go odzyskać.Kol .SID dobrze napisał o atraktorach.
Grunt to reklama na którą złapie się matoła np. DVD firmy chyba LG nie kosztujące więcej niż 800 zł po rozebraniu i pewnych modyfikacjach głownie w zasilaniu i dodaniu innego toru audio , zapakowaniu w gustowną obudowę firmy Mcintosh kosztuje ok 12000 zł.
Myślę że w dobie tak taniej elektroniki koszt dołożonych elementów to kilkadziesiąt złotych a cena razy kilkanaście.
Dla kol. SID podstawki drewniane pod CD testowałem z kilkunastu gatunków drewna dla pewnego gościa i ja różnicy nie słyszałem a on płacił to i słyszał.
Jeszcze jedno człowiek wierzący widzi za i przeciw, fanatyk już nie.
Pozdrawiam.
Wiem że chodziło Ci o kable zasilające.
Poruszony przeze mnie przykład kabli głośnikowych też jest podobny do zasilających.Coraz droższe przewody a efekt coraz mniejszy.
Gdy robiłem kolumny to komplet głośników potrafił kosztować na parę kolumn ok 8000 zł.plus obudowy,okablowanie,elementy na zwrotnice,itp.
Byli tacy co i tak zmieniali elementy bo im dzwięk nie pasował. Osobiście uważam ze grało super.
W każdej chwili naszego życia jest potrzebny rozsądek jak go zabraknie to potem jest ciężko go odzyskać.Kol .SID dobrze napisał o atraktorach.
Grunt to reklama na którą złapie się matoła np. DVD firmy chyba LG nie kosztujące więcej niż 800 zł po rozebraniu i pewnych modyfikacjach głownie w zasilaniu i dodaniu innego toru audio , zapakowaniu w gustowną obudowę firmy Mcintosh kosztuje ok 12000 zł.
Myślę że w dobie tak taniej elektroniki koszt dołożonych elementów to kilkadziesiąt złotych a cena razy kilkanaście.
Dla kol. SID podstawki drewniane pod CD testowałem z kilkunastu gatunków drewna dla pewnego gościa i ja różnicy nie słyszałem a on płacił to i słyszał.
Jeszcze jedno człowiek wierzący widzi za i przeciw, fanatyk już nie.
Pozdrawiam.
Re: Nie tylko na poszukiwaczach robi się kasę na pseudo sprzęcie
Pytam z ciekawości - jakiego gatunku muzyki słuchają te rzeczone audiofile
, że są w stanie wysłuchać różnice?
W moim wieku, pasmo odsłuchowe naturalnie zawęziło się. Mimo tego zawsze wolę iść do filcharmonii bo tam jest jeszcze zapach instrumentów, którego nie da się puścić przez nawet elstremalne kable. Pozdrawiam
Mrand
W moim wieku, pasmo odsłuchowe naturalnie zawęziło się. Mimo tego zawsze wolę iść do filcharmonii bo tam jest jeszcze zapach instrumentów, którego nie da się puścić przez nawet elstremalne kable. Pozdrawiam
Mrand
Re: Nie tylko na poszukiwaczach robi się kasę na pseudo sprzęcie
Witam
Jakiej muzyki słuchają?
Z reguły poważnej a jakie przy tym mają miny poważne.
Dla mnie audiofil to człowiek który słucha muzyki ale różnych kompozytorów lub wykonawców .
A jak określić człowieka który słucha jednej płyty od 25 lat?. Oczywiście najpierw miał winylową a potem z biegiem techniki CD.
Audiofililizm to jest temat woda dla innych zdziwienie i śmiech.
Proszę pojechać na audio show chyba będzie na początku listopada w Warszawie i zobaczyć audiofili odsłuchujących sprzęt,totalna zlewa.
Pozdrawiam.
Jakiej muzyki słuchają?
Z reguły poważnej a jakie przy tym mają miny poważne.
Dla mnie audiofil to człowiek który słucha muzyki ale różnych kompozytorów lub wykonawców .
A jak określić człowieka który słucha jednej płyty od 25 lat?. Oczywiście najpierw miał winylową a potem z biegiem techniki CD.
Audiofililizm to jest temat woda dla innych zdziwienie i śmiech.
Proszę pojechać na audio show chyba będzie na początku listopada w Warszawie i zobaczyć audiofili odsłuchujących sprzęt,totalna zlewa.
Pozdrawiam.
Re: Nie tylko na poszukiwaczach robi się kasę na pseudo sprzęcie
jacek1 pisze:Znam człowieka od przewodów który miesza rozpuszczalniki między sobą żeby przed lutowaniem poszerzyć spektrum oczyszczania metalu bo to ma wplyw na dzwięk.
i to podobno ludzie chodzący z wykrywaczami są nienormalni......