Usterkę zaobserwowałem pierwszy raz w lipcu zeszłego roku. Mimo iż był to lipiec warunki atmosferyczne w miejscu poszukiwań to temp. Około 6*C i duża wilgoć w powietrzu. Sądziłem że właśnie ta wilgoć mogła być przyczyną. Wyjąłem zasobnik z bateriami i korzystając z każdej chwili słońca „wygrzewałem” wykrywacz. Po dwóch dniach gdy temperatura wzrosła do około 20*C a wilgotność powietrza znacznie zmalała wykrywacz zaczął działać prawidłowo. Od tamtego czasu aż do przedwczoraj wykrywacza nie używałem.
Przedwczoraj. Wykrywacz leżał w namiocie od paru godzin w temp. około 8*C. Po włączeniu późnym popołudniem przy wyczuwalnej już wilgotności powietrza dawał wyżej opisane objawy. Wczoraj w południe temp. Co najmniej 10*C i suche powietrze, dalej tak samo.
Wieczorem wykonałem taki oto eksperyment mając do depozycji drugiego DFX'a.
Oba ustawiam na fabryczne programy Coin & Jewelry.
Przekładam mój zasobnik z akumulatorkami do drugiego wykrywacza. Wskazuje tak jak u mnie 10,5V. Przemiatam nad moim wzorcowym przedmiotem, wskazanie takie jak powinno być czyli drugi wykrywacz jest sprawny.
Przekładam zasobnik z akumulatorkami i cewkę do mojego. Mój nie działa prawidłowo a drugi na mojej cewce i moich akumulatorkach działa prawidłowo.
Późno w nocy już w domu rozkręcam wykrywacz i sprawdzam czy aby przypadkiem coś się w środku nie wyczepiło lub czegoś nie widać gołym okiem. Wszystko wygląda dobrze jest suche i czyste. Skręcam wykrywacz. Jeszcze jedna próba żeby dobrze wszystko opisać i nagle wykrywacz działa prawidłowo! Czekam do rana z kolejną próbą czy aby przypadkiem coś mu się znów nie odmieni. Rano wykrywacz ciągle działa prawidłowo.
O ile warunki atmosferyczne w lipcu nie były najlepsze, to wczoraj i przedwczoraj nie powinny mieć wpływu na działanie wykrywacza.
Mam go już parę lat, był ze mną w różnych warunkach ale zawsze o niego dbałem. Zawsze działał prawidłowo, co się teraz stało?