Witam, od dłuższego czasu śledzę różne fora w poszukiwaniu tematów mnie interesujących ,czyli problemu z jakimi borykamy się na terenach mocno zaśmieconych. Muszę przyznać że jednak to forum przypadło mi do gustu najbardziej.Mimo że Proscan czasami traci do nas cierpliwość to jednak pozostaje rzeczowy i konkretny. No, ale te śmiecie , co z nimi zrobic nawet detektory z tzw. wyższej półki nie za bardzo sobie radzą .
Stoje obecnie przed decyzją zmiany maszynki ,w grę wchodzi X70 i cewka eliptyczna ,a może całkiem inny sprzęt?kasę zarobic ciężko .Tym bardziej ciężko podjąć decyzję by nie walnąć głupoty .Na tematy ciężkie jest jeszcze zbyt mało opińji. Bywa że ludzie nie chcą się przyznać że kupili drogi sprzęt i nic tym nie poprawili. Na czystym terenie sprawa jest prosta ,ale na zaoranym mieście już nie . Czy cewka eliptyczna załatfi sprawę ? jeżeli nie całkiem ,to na ile? jakie będzie najlepsze rozwiązanie?
pozdr.
teren zaśmiecony
Re: teren zaśmiecony
Witam na forum,
Z tą cierpliwością to różnie bywa u mnie
Najchętniej odpowiadam na pytania oryginalne, związane z problemami technicznymi (związanymi z naprawami). Od obsługi są lepsi ode mnie (Ci niestety nie udzielają się na forach).
O terenie zaśmieconym też już pisałem. Sprawa rozbija się o dwie kwestie:
1. Wielkość sondy
Duża sonda obejmuje swym zasięgiem wiele przedmiotów jednocześnie.
2. Ruch sondy, konieczny podczas przemiatania.
Ta konieczność wynika z konstrukcji samego detektora (większość moneciaków obecnie to wykrywacze ruchowe), ale także z natury samych poszukiwań (znalezisko samo nam pod sondę nie wlezie).
Machając nawet mała sondą, jeśli detektor najpierw złapie sygnał dyskryminowany, a potem „dobry” może nie mieć czasu by odpowiednio zareagować i je od siebie odseparować. Efekt jest taki, że śmieć „maskuje” ciekawe znalezisko.
Na problem 1 rozwiązaniem jest mniejsza sonda (niestety mniejszy zasięg). Sonda eliptyczna też jest w stanie poprawić sytuację.
Problem 2 to problem wyboru wykrywacza. Tutaj jest gorzej. Najlepsza byłaby chyba dyskryminacja statyczna. Niestety większość wykrywaczy w trybie dyskryminacji statycznej ma problemy z gruntem i ogólnie skuteczność poszukiwania jest gorsza. Z renomowanych firm to już chyba tylko CSCOPE produkuje wykrywacze statyczne z dyskryminacją. Ostatnio pojawiła się Xterra 70, która ma tryb pseudostayczny z eliminacją żelaza, ale doświadczeń praktycznych nie mam.
Alternatywną dla trybu statycznego są wykrywacze, które nie wymagają gwałtownych ruchów sondy. Idealna sytuacja wydaje się jest w DFX-ach, w których można kształtować charakterystykę filtracji gleby. Ale znów, doświadczeń praktycznych nie mam.
Proszę pamiętać, że ja serwisuję wykrywacze. Nie miałem wszystkich wykrywaczy w rękach, a zwłaszcza nie miałem szans testować ich wszystkich w terenie.

proscan
Z tą cierpliwością to różnie bywa u mnie
Najchętniej odpowiadam na pytania oryginalne, związane z problemami technicznymi (związanymi z naprawami). Od obsługi są lepsi ode mnie (Ci niestety nie udzielają się na forach).
O terenie zaśmieconym też już pisałem. Sprawa rozbija się o dwie kwestie:
1. Wielkość sondy
Duża sonda obejmuje swym zasięgiem wiele przedmiotów jednocześnie.
2. Ruch sondy, konieczny podczas przemiatania.
Ta konieczność wynika z konstrukcji samego detektora (większość moneciaków obecnie to wykrywacze ruchowe), ale także z natury samych poszukiwań (znalezisko samo nam pod sondę nie wlezie).
Machając nawet mała sondą, jeśli detektor najpierw złapie sygnał dyskryminowany, a potem „dobry” może nie mieć czasu by odpowiednio zareagować i je od siebie odseparować. Efekt jest taki, że śmieć „maskuje” ciekawe znalezisko.
Na problem 1 rozwiązaniem jest mniejsza sonda (niestety mniejszy zasięg). Sonda eliptyczna też jest w stanie poprawić sytuację.
Problem 2 to problem wyboru wykrywacza. Tutaj jest gorzej. Najlepsza byłaby chyba dyskryminacja statyczna. Niestety większość wykrywaczy w trybie dyskryminacji statycznej ma problemy z gruntem i ogólnie skuteczność poszukiwania jest gorsza. Z renomowanych firm to już chyba tylko CSCOPE produkuje wykrywacze statyczne z dyskryminacją. Ostatnio pojawiła się Xterra 70, która ma tryb pseudostayczny z eliminacją żelaza, ale doświadczeń praktycznych nie mam.
Alternatywną dla trybu statycznego są wykrywacze, które nie wymagają gwałtownych ruchów sondy. Idealna sytuacja wydaje się jest w DFX-ach, w których można kształtować charakterystykę filtracji gleby. Ale znów, doświadczeń praktycznych nie mam.
Proszę pamiętać, że ja serwisuję wykrywacze. Nie miałem wszystkich wykrywaczy w rękach, a zwłaszcza nie miałem szans testować ich wszystkich w terenie.
proscan
Re: teren zaśmiecony
O.K. zrozumiałem
Jeszcze tylko jedno , czy zakładając sondę eliptyczną tracimy na zasięgu? i czy spadek jest znaczny?
Jeszcze tylko jedno , czy zakładając sondę eliptyczną tracimy na zasięgu? i czy spadek jest znaczny?
Re: teren zaśmiecony
Na to drugie pytanie nikt nie może dać prostej odpowiedzi.
Jeśli weźmiemy sondę typu DD (w kształcie okrągłym) i zgnieciemy ją do elipsy, to nastąpi spadek maksymalnego zasięgu. O ile ? Nie wiem, to zależy jak bardzo zgnieciemy. Gdybyśmy zgnietli całkowicie, to zasięg spadłby praktycznie do zera.
Tyle że nikt tak nie robi (nie zgniata sond, tylko robi "od zera"), więc każdy przypadek należy traktować indywidualnie.
Dla sond X70 nie robiłem testów porównawczych.

proscan
Jeśli weźmiemy sondę typu DD (w kształcie okrągłym) i zgnieciemy ją do elipsy, to nastąpi spadek maksymalnego zasięgu. O ile ? Nie wiem, to zależy jak bardzo zgnieciemy. Gdybyśmy zgnietli całkowicie, to zasięg spadłby praktycznie do zera.
Tyle że nikt tak nie robi (nie zgniata sond, tylko robi "od zera"), więc każdy przypadek należy traktować indywidualnie.
Dla sond X70 nie robiłem testów porównawczych.
proscan