Od czego powinienem zacząć zbieranie materiałów o ciekawych i wartych zbadania miejscach na terenie mojej gminy. I czy warto pozyskiwać informacje od starszych osób niejednokrotnie naocznych świadków tamtych wydarzeń(mam tu na myśli okres 1939-1946).
Czy moje poszukiwania odniosą jakiś skutek jeśli zamiast profesjonalnego sprzętu(detektor kupiony) użyje własnoręcznie wykonanego sprzętu (samorubki).Schematy tego rodzaju urządzeń można odnaleźć w Internecie lub pisemkach typu młody technik(egzemplarze z lat 84-86) tego rodzaju detektory to z rebusy proste konstrukcje o teoretycznym zasięgu od 1 do 1.5 metra zasilane 9V.Tego rodzaju konstrukcje oparte są na tranzystorach(plusem jest prostota i niezawodność konstrukcji). Czy można je porównywać z jakimikolwiek chociażby najtańszymi modelami wykrywaczy. Chodzi mi oto czy za pomocą tak starych, prostych i tanich konstrukcji można uzyskiwać jakiekolwiek efekty w czasie poszukiwań w takim tereni jak las, łąka, orne pola. Podstawową wadą takich konstrukcji jest brak dyskryminacji drobnych śmieci(odłamki, gwoździe itp.). Jakiego rodzaju bądź producenta detektor w cenie do 700 zł był by najlepszy do poszukiwań w dość często wilgotnej ściółce i terenach podmokłych(zalane łąki i okolice rzek i zbiorników wodnych) czy warto wybierać konstrukcje rodzimych producentów. Prosiłbym o jak najdokładniejsze dane i namiary producentów polskich detektorów
Polski wykrywacz? Samoróbka?
-
Zapytanie_email
- Posty: 482
- Rejestracja: pn paź 03, 2005 4:08 pm
Re: Polski wykrywacz? Samoróbka?
Od przeszukania internetu i zadania tego pytania na forum dla "poszukiwaczy skarbów".Od czego powinienem zacząć zbieranie materiałów o ciekawych i wartych zbadania miejscach na terenie mojej gminy.
Warto.I czy warto pozyskiwać informacje od starszych osób niejednokrotnie naocznych świadków tamtych wydarzeń(mam tu na myśli okres 1939-1946).
Jakiś ? Nie wiem. Z lepszym detektorem szanse są jednak większe.Czy moje poszukiwania odniosą jakiś skutek jeśli zamiast profesjonalnego sprzętu(detektor kupiony) użyje własnoręcznie wykonanego sprzętu (samorubki).
Niezawodność osiąga się obecnie poprzez odpowiednią konstrukcję mechaniczną i jakość montażu.Tego rodzaju konstrukcje oparte są na tranzystorach(plusem jest prostota i niezawodność konstrukcji).
Bardzo wątpliwe.Chodzi mi oto czy za pomocą tak starych, prostych i tanich konstrukcji można uzyskiwać jakiekolwiek efekty w czasie poszukiwań w takim tereni jak las, łąka, orne pola.
To zależy do jakich poszukiwań i czy detektor ma być nowy, czy używany.Jakiego rodzaju bądź producenta detektor w cenie do 700 zł był by najlepszy do poszukiwań w dość często wilgotnej ściółce i terenach podmokłych(zalane łąki i okolice rzek i zbiorników wodnych)
Do monet w tym zakresie cenowym polecam Garrett ACE 150.
Ja osobiście bym nie kupił.czy warto wybierać konstrukcje rodzimych producentów.
Można ich odszukać samemu (wszak chce Pan zostać poszukiwaczem) w internecie. Lista ich adresów elektronicznych znajduje się także u mnie na stronie głównej, w dziale PRODUCENCI.Prosiłbym o jak najdokładniejsze dane i namiary producentów polskich detektorów
proscan