Xlt czy Dfx w trudny zaśmiecony teren na kolor i militaria?
Re: Xlt czy Dfx w trudny zaśmiecony teren na kolor i militaria?
Nie,nie wiem.Mogę sie tylko domyślać.Zrobił lekkie zamieszanie na rynku używanych wykrywaczy,może komuś sie to nie spodobało ????
Myślę,że Ci odpowie jeśli tylko zapytasz.
Moim skromnym zdaniem opinia o nieszczęśliwych czestotliościach DFXa jest lekko niesprawdzoną "netową bajdą" która jest przepisywana w każdej dyskusji na temat DFXa ( pamietam kto ją pierwszy obwieścił,nic dziwnego,że została "pewnikiem") Cala masa "drobnicowców" dziala w okolicach 15 kHz.Cala masa na jeszcze wiekszej czestotliwości.A wydaje mi się że inżynierowie firmy Whites doskonale wiedzieli co robią ustawiając czestotliwości wlaśnie tak jak w DFxie.Priorytetem miała być praca na 2 częstotliwościach,ich wzajemne relacje oraz to co mogą razem zrobić z efektem gruntowym.
Pozdrawiam,
wicja1.
Myślę,że Ci odpowie jeśli tylko zapytasz.
Moim skromnym zdaniem opinia o nieszczęśliwych czestotliościach DFXa jest lekko niesprawdzoną "netową bajdą" która jest przepisywana w każdej dyskusji na temat DFXa ( pamietam kto ją pierwszy obwieścił,nic dziwnego,że została "pewnikiem") Cala masa "drobnicowców" dziala w okolicach 15 kHz.Cala masa na jeszcze wiekszej czestotliwości.A wydaje mi się że inżynierowie firmy Whites doskonale wiedzieli co robią ustawiając czestotliwości wlaśnie tak jak w DFxie.Priorytetem miała być praca na 2 częstotliwościach,ich wzajemne relacje oraz to co mogą razem zrobić z efektem gruntowym.
Pozdrawiam,
wicja1.
-
terenowiec69
- Posty: 134
- Rejestracja: śr sie 22, 2007 7:56 pm
- Lokalizacja: woj.lubelskie
Re: Xlt czy Dfx w trudny zaśmiecony teren na kolor i militaria?
Zeby nikt nie widział historii konta,oraz aukcji które sie zakończyły po komentarzach,proste.Ewentualnie dostal ostrzeżenia od allegro.
Re: Xlt czy Dfx w trudny zaśmiecony teren na kolor i militaria?
Robił coś nielegalnego? Ma ktoś do niego mail lub numer gg? Nie mam konta na allegro. Proszę na pw jeśli to nie problem.
Re: Xlt czy Dfx w trudny zaśmiecony teren na kolor i militaria?
Chyba pw tu nie działa.Tutaj masz adres:
wladekw@yahoo.com
Mam nadzieję,że Proscan mnie nie kopnie w zadek ???
Pozdrawiam,
wicja1.
wladekw@yahoo.com
Mam nadzieję,że Proscan mnie nie kopnie w zadek ???
Pozdrawiam,
wicja1.
Re: Xlt czy Dfx w trudny zaśmiecony teren na kolor i militaria?
lechowiec pisze:Wracając do konstrukcji wypasionych wykrywaczy zastanawia mnie jedna rzecz. Dlaczego dfx i xlt są dość słabe na ustawieniach fabrycznych. Dosłownie ludzie piszą że osiągi tych wykrywaczy na ustawieniach z fabryki są gorsze od maszyn które są prostsze w obsłudze, z pewnymi parametrami ustawionymi na sztywno. Dlaczego white's zrobił programy które działają na pół gwizdka? Nie mogli zrobić ustawień dzięki którym wykrywacz będzie porównywalny z konkurencja, a jak ktoś chce to sobie dalej kombinuje? Nasuwa mi się przypuszczenie, że wykrywacze te mogą mieć problemy że stabilnością, bynajmniej innego wytłumaczenia nie widzę.
A ja widzę, głównym zdaniem tych programów to idioto odporność dużego kalibru. Skoro są to programy typu "włącz i szukaj" muszą byc odporne nawet na najbardziej zielonego użytkownika. Jeśli ktoś cokolwiek rozumie z działania wykrywacza, łatwo może podrasować sprzęt, choćby podciągając Preamp o 2 może 3 oczka. Nie musi znać XLT na wylot, żeby to zrobić, natomiast totalnie zielony użytkownik nie będzie umiał nawet zmniejszyć czułości, ot włącza i szuka. I nawet na fabrycznym programie znajduje, nie raz takie rzeczy, że tylko pozazdrościć. Kwestia szczęścia i dobrej miejscówki.
Poza tym wystarczy poczytać jak ludzie piszą na forach, że im XLT się zepsuło, żeby zrozumieć, że margines bezpieczeństwa dla tych programów wcale nie jest zbyt duzy.
lechowiec pisze:Czytając net wygląda to tak, że użytkownik white'sa drogą eksperymentów i przeróżnych ustawień, mikserków stara się dorównać najpierw konkurencji, potem ewentualnie ją pokonać, aby potem po latach zabawy stwierdzić że już nie ma czasu na kombinowanie i woli prostszy sprzęt, który działa porównywalnie i po prostu się go włącza:). Takie moje wnioski.
Nie barkuje takich osób z jednego prostego względu, ktoś im wmówił (nie będę znowu wytykał palcami kto, była o tym mowa w temacie dotyczącym przepisywania programów do XLT z internetu), że to najlepszy wykrywacz jaki mogą kupić i zapomniał uwzględnić ich indywidualne potrzeby. Oni uwierzyli i twardo szarpią się ze sprzętem, bo przecież warto, bo to jedyny i najlepszy.
A prawda jest taka, że najlepszy to taki, który odpowiada operatorowi.
lechowiec pisze:Na rynku są prostsze detektory typu x70, mxt które też są dobre i nie trzeba tam tyle gmerać żeby opanować sprzęt. Ku tym prostszym moja uwaga się również skierowała.
I o to chodzi, żeby był na runku wybór, twierdzenie, że najlepsze to skomplikowane, to bzdura. Być może skomplikowane i mające najwięcej ustawień jest najlepsze w rękach doświadczonego fachowca, ale to można powiedzieć przecież o każdym wykrywaczu w doświadczonych rękach.
lechowiec pisze:Przydałoby się pożyczyć wykrywacz dfx, xlt oraz te prostsze i zobaczyć jak to jest na prawdę zanim wyłoże ciężko zarobione pieniądze.
I to jest podejście które zalecam i popieram. Skoro jest dużo wykrywaczy które potencjalnie mogą dawać świetne efekty, to najlepiej wybrać samemu, drogą eksperymentów i prób w terenie, inaczej nikt nie powie Ci, jak smakuje Twoje ulubione danie.
lechowiec pisze:Czy opłaca się teraz kupować coś nowego ze stajni white'sa? Czytałem o możliwości wypuszczenia nowego wykrywacza przez ta firmę. W sumie wypadało by im, bo minelab nie odpuszcza i sklecili niedawno nową maszynkę. Gdyby whites coś nowego wypuścił to prawdopodobnie dfx i xlt stanieją. Szkoda by było kupić i na dzień dobry być w plecy z nowym sprzętem.
Takie ryzyko zawsze istnieje, nowe sprzęty będą ciągle wychodzić, ale przecież nie bez powodu ludzie do dziś poszukują, kupują i chodzą z takimi wykrywaczami jak 5900 czy 6000. Stary wykrywacz może być nie mniej skuteczny niż nowy (to jest oczywiście uproszczenie).
Myślę, że XLT czy DFX stanieją tylko wówczas, kiedy wyjdzie ich odpowiednik, tylko odmłodzony. Jednym słowem taki sam XLT jak go znamy, tylko z szybszym ekranem, itd.
Kiedy nowy wykrywacz ze stajni White's-a będzie choć trochę inny nie wpłynie to na cenę tych kultowych wykrywaczy, gdyż nie będzie nowym lepszym XLT, tylko innym nowym wykrywaczem, a XLT pozostanie jaki jest.
lechowiec pisze:Wracając do konstrukcji dfx i xlt. Doszedłem do wniosku że xlt jest wykrywaczem prostszym w obsłudze.
Nie wiem czy patrząc z punktu widzenia człowieka, który nie miał do czynienia ani z XLT ani z DFX na poważnie, ta różnica ilości ustawień a z tego wynikająca różnica w trudności obsługi nie jest do pominięcia. Moim zdaniem jest. Oba są skomplikowane.
lechowiec pisze:W dfx dodali dwie skrajne częstotliwości zamiast jednej środkowej jak w xlt. Niby sprzyja to specjalizacji poszukiwań, choć czasem różnie z tym bywa jak piszą ludzie [...]
Nie będę się wdawał w te dywagacje, gdyż nie mam doświadczenia z DFX, ani żadnych wiarygodnych teoretycznych przesłanek, do wysuwania wniosków.
Wiem natomiast, że nie warto tonąć w szczegółach, kiedy ogół jeszcze nie został ogarnięty i opanowany.
Zadaj sobie proste pytanie, czy lubię grzebać w ustawieniach, czy będzie mi to sprawiało przyjemność w trakcie poszukiwań, czy może liczą się tylko efekty.
Jeśli chodzi o same efekty, to trzy razy bym się zastanowił, czy nie skierować swoich kroków gdzie indziej. Skoro jak sam mówisz, jest wiele prostszych i równie dobrych wykrywaczy. Zmuszanie się do dłubania w sprzęcie w imię jakiejś wyższej idei i wymykającej się obiektywnym pomiarom skuteczności wykrywacza, to moim zdaniem robienie sobie krzywdy nic więcej.
Chyba, że pożyczysz XLT/DFX, pochodzisz i stwierdzisz, że to Ci odpowiada, to co innego.
Re: Xlt czy Dfx w trudny zaśmiecony teren na kolor i militaria?
Tak że widzisz... XLT/DFX to wykrywacze, które są przeznaczone dla osób, które chcą, by jego detektor pracował tak jak sobie życzy jego operator. Żaden inny wykrywacz nie da się tak pod siebie "ułożyć".
Przez to, te wykrywacze z powodzeniem mogą się przeciwstawić twierdzeniu, że jak coś jest do wszystkiego (uniwersalne), to jest do niczego. XLT i DFX to najlepsze (moim zdaniem) uniwersalne wykrywacze.
Jak zauważyłeś
- nastawy fabryczne = przeciętny wykrywacz,
- ustawiasz programy, bo wiesz co robisz w terenie = ścisła czołówka,
- modyfikujesz nastawy w trudnym terenie = wygrywasz z większością detektorów.
Moim zdaniem
Przez to, te wykrywacze z powodzeniem mogą się przeciwstawić twierdzeniu, że jak coś jest do wszystkiego (uniwersalne), to jest do niczego. XLT i DFX to najlepsze (moim zdaniem) uniwersalne wykrywacze.
Jak zauważyłeś
- nastawy fabryczne = przeciętny wykrywacz,
- ustawiasz programy, bo wiesz co robisz w terenie = ścisła czołówka,
- modyfikujesz nastawy w trudnym terenie = wygrywasz z większością detektorów.
Moim zdaniem
Re: Xlt czy Dfx w trudny zaśmiecony teren na kolor i militaria?
Pikador pisze:Tak że widzisz... XLT/DFX to wykrywacze, które są przeznaczone dla osób, które chcą, by jego detektor pracował tak jak sobie życzy jego operator. Żaden inny wykrywacz nie da się tak pod siebie "ułożyć".
Ja bym to uściślił, bo tak to znowu brzmi jak twierdzenie, że jedyny najlepszy wykrywacz to XLT/DFX.
Każdy operator chce, żeby jego wykrywacz pracował tak jak sobie tego życzy. Czasem można to osiągnąć przez wybór odpowiedniego sprzętu z tych dostępnych na rynku, a wybór jest przecież spory.
Gałkowce i z przyciskami, z dużą liczbą ustawień i z małą, z kakofonią dźwięków i z jednym dźwiękiem, z różnymi cewkami i akcesoriami.
XLT w pierwszej kolejności jest dla tych, co chcą i lubią regulować ale przede wszystkim chcą zrozumieć. W drugiej kolejności jest dla tych, co spełniają pierwsze założenie i do tego chcą sprzęt możliwie uniwersalny, zarówno pod względem różnego terenu prowadzonych poszukiwań jak i różnych fantów których szukają.
Jeśli osoba nie spełnia pierwszego założenia, ale drugie, znaczy nie lubi/nie chce regulować a chce wykrywacz uniwersalny, może kupić 5900/6000 lub Fishera F75.
Twierdzenie, że żaden inny wykrywacz nie da się tak pod siebie "ułożyć" jest dopiero prawdziwe, kiedy polubimy XLT i naprawdę dobrze go poznamy, a nie w momencie kupna, to duża różnica.
Re: Xlt czy Dfx w trudny zaśmiecony teren na kolor i militaria?
SiD pisze:Pikador pisze:Tak że widzisz... XLT/DFX to wykrywacze, które są przeznaczone dla osób, które chcą, by jego detektor pracował tak jak sobie życzy jego operator. Żaden inny wykrywacz nie da się tak pod siebie "ułożyć".
Ja bym to uściślił, bo tak to znowu brzmi jak twierdzenie, że jedyny najlepszy wykrywacz to XLT/DFX.
Sorry, ale dla mnie, to nie to samo.
Ten wykrywacz już w momencie kupna daje Ci te możliwości.
Znasz jakiś inny wykrywacz, który możesz tak spersonalizować?
Re: Xlt czy Dfx w trudny zaśmiecony teren na kolor i militaria?
Pikador pisze:Ten wykrywacz już w momencie kupna daje Ci te możliwości.
Jakie to ma w praktyce znaczenie, skoro nie możesz z tych możliwości skorzystać?
Inny przykład, kupujesz motor, już w momencie kupna daje Ci pełne możliwości, ale czy jak wsiądziesz na niego to zaczniesz wygrywać wyścigi? Odpowiedź brzmi, że nie, jeśli zaczniesz wygrywać, to po latach treningu, a jest duża szansa, że nigdy nie dojdziesz nawet do połowy stawki, a osobiście stawiam na to, że skończy się to tak:
http://www.youtube.com/watch?v=HYGAK1IQ ... re=related
Tak przynajmniej jest ze statystycznym przypadkiem. I nie mów proszę, że motor i wykrywacz to co innego, pewnie, że tak, ale pewne reguły są uniwersalne. Im coś bardziej skomplikowane, tym więcej praktyki i ćwiczeń wymaga, a tylko wybrane jednostki osiągają mistrzostwo.
Pikador pisze:Znasz jakiś inny wykrywacz, który możesz tak spersonalizować?
Słowo "personalizacja" jest najczęściej używane w połączeniu ze zmianą tapety, czcionki, motywu, wyglądu, obudowy, ja mam przynajmniej takie doświadczenie z tym określeniem. Jednym słowem personalizacja, oznacza, że odróżniasz się od innych, pomimo, że masz ten sam sprzęt.
XLT na oko jest taki sam u wszystkich poszukiwaczy.
A jeśli chodzi o regulowanie ustawień, to patrz to co napisałem na początku, potencjalne możliwości nie przenoszą się bezpośrednio ani na praktykę ani na efekty, wszystko zależy od operatora.
Re: Xlt czy Dfx w trudny zaśmiecony teren na kolor i militaria?
No dobra pośmiałem się.
Ale o czym my tu mówimy?
O zdolnościach operatora? NIE.
Mówimy o DFX/XLT.
Próba forsowania takiego sposobu myślenia, że dopiero będziesz miał samochód 4x4 jak uruchomisz tą opcje, że masz szybkie Porshe, ale dopiero wtedy jak rozpędzisz samochód i będziesz nim szybko jechał, że masz "fajny" wykrywacz, ale dopiero wtedy jak go sobie "fajnie" ustawisz, u mnie nie przejdzie
.
Widzę, że trochę inaczej jesteś zorientowany na pewne informacje.
W odniesieniu do personalizacji nie tylko w dziedzinie komputerów istnieje takie określenie. W XLT/ DFX możesz zdecydować o wielu zmianach (choćby ilość dźwięków, ich wysokość tonalna, ekran czarny/ biały itp.)
Te właśnie zmiany personalizują wykrywacz tak jak TY chcesz, bo osobiście (personalnie) Ci takie ustawienia odpowiadają.
I jeszcze raz zapytam:
znasz jakiś wykrywacz w którym możesz zmienić tyle ustawień?
Ale o czym my tu mówimy?
O zdolnościach operatora? NIE.
Mówimy o DFX/XLT.
Próba forsowania takiego sposobu myślenia, że dopiero będziesz miał samochód 4x4 jak uruchomisz tą opcje, że masz szybkie Porshe, ale dopiero wtedy jak rozpędzisz samochód i będziesz nim szybko jechał, że masz "fajny" wykrywacz, ale dopiero wtedy jak go sobie "fajnie" ustawisz, u mnie nie przejdzie
.
Widzę, że trochę inaczej jesteś zorientowany na pewne informacje.
W odniesieniu do personalizacji nie tylko w dziedzinie komputerów istnieje takie określenie. W XLT/ DFX możesz zdecydować o wielu zmianach (choćby ilość dźwięków, ich wysokość tonalna, ekran czarny/ biały itp.)
Te właśnie zmiany personalizują wykrywacz tak jak TY chcesz, bo osobiście (personalnie) Ci takie ustawienia odpowiadają.
I jeszcze raz zapytam:
znasz jakiś wykrywacz w którym możesz zmienić tyle ustawień?
Re: Xlt czy Dfx w trudny zaśmiecony teren na kolor i militaria?
OK - Panowie, bo zaczynacie zbaczać z głównego wątku, jakim było (jest) zdecydowanie się pomiędzy DFX/XLT.
proscan
proscan
Re: Xlt czy Dfx w trudny zaśmiecony teren na kolor i militaria?
Moim zdaniem, jeśli kolega "czuje blusa" to z czystym sumieniem mogę poleciś DFX, jako nieco bardziej uniwersalny
, plus oczywiście snajperka. I choć, słusznie ktoś wspomniał, używa się jej marginalnie rzadko, to w sytuacjach dużego zagęszczenia różnych metali w gruncie, jest po prostu niezbędna.
Re: Xlt czy Dfx w trudny zaśmiecony teren na kolor i militaria?
Ciekawa dyskusja się w tym temacie wywiązała, dotycząca właściwego podejścia do sprawy przy kupnie wykrywacza. Wracając do wątku o samych wykrywaczach jednego zrozumieć nie mogę:
Nie jestem do końca przekonany czy o to producentowi chodziło. Powtórzę, przykładowo prosty wykrywacz bez bajerów ma lepsze osiągi niż DFX czy Xlt na ustawieniach fabrycznych. Dlaczego w prostszym i tańszym sprzęcie ustawienia fabryczne, przecież stałe są lepsze niż to co ma dziewiczy dfx/xlt?? Przecież jeżeli inny tańszy sprzęt, które ma ustawienia stałe i wiadomo, że nie mogą być one wyśrubowane, bo przecież musi pracować stabilnie w większości napotkanych warunków (i pracuje), mając jednocześnie lepsze osiągi, to musi to z czegoś wynikać. Czy zatem konstrukcja DFX/XLT mogłaby takich ustawień po prostu nie udźwignąć i skutkowałoby to niestabilną pracą w jakichś specyficzniejszych warunkach???? Skąd się wziął ten jak zdawać by się mogło przesadnie duży margines bezpieczeństwa jaki powziął producent whites'a?? Czy może te wykrywacze są w jakich sposób bardziej wrażliwe i podatne na rozstrojenie, być może spowodowane skomplikowaną budową i mnogością ustawień?? Takiego marginesu bezpieczeństwa spodziewałbym się raczej w prostszych konstrukcjach z racji właśnie mniejszej uniwersalności i braku możliwości dopasowania do warunków otoczenia.
Z pewnością wyśrubowane osiągi pójdą nam w parze z niestabilną pracą. Dobre osiągi i stabilna praca cechują dobry sprzęt. Sprzęt który ma dobre osiągi i pracuje stabilnie nie jest zatem wyśrubowany i musi mieć jeszcze rezerwę, że mógłby pracować lepiej, ale nie w każdych warunkach. Przykładowo w pobliżu jakiegoś źródła zakłóceń lub na jakiejś trudnej glebie mógłby odmówić współpracy. Idąc takim tokiem rozumowania można dojść do wniosku, że dfx/xlt są bardziej wrażliwe na warunki otoczenia i bardziej podatne na zakłócenia.
White's od jakiegoś czasu robi nowe cewki z takim powiedzmy krzyżem. Spotkałem się z opiniami, że cewki te są mniej stabilne od tych starych. Bodajże na forum odkrywcy była dyskusja, w której pewna osoba stwierdziła, że nabyty wykrywacz nie zachowuje się prawidłowo. Moją uwagę zwróciły następujące objawy:
-wykrywacz reaguje na smyranie trawy po cewce,
-wykrywacz reaguje na dotknięcie do gleby
Bawiłem się w konstruowanie wykrywaczy BFO, potem złożyłem PI jabla i wiem, że w tamtych konstrukcjach takie zjawiska występują jeżeli jest coś nie tak z ekranem cewki lub z kablem. W wykrywaczach vlf jest podobnie. Wykrywacz nie może reagować na dotknięcie do sondy przez przypadkowe przedmioty nie będące metalem lub nie wykazujące podobnych do metalu właściwości. Trawa czy ściernisko nie powinny wzbudzać wykrywacza i jest to przyczyną braku kompensacji pojemności względem masy (jakoś tak się to chyba nazywało, nie pamiętam dokładnie), czytałem też kiedyś o ładunkach elektrostatycznych gromadzących się na sondzie powodujących podobne objawy, w każdym razie nie wgłębiając się, takie zachowanie wykrywacza zwiastuje problemy z cewką i kablem. Czy te nowe cewki nie są zatem jakieś felerne?? Dobra stabilna sonda powinna być maksymalnie usztywniona poprzez zalanie żywicą i w konsekwencji nienaprawialna. Nowe cewki white'sa są ponoć jakby puste w środku i naprawialne
. Zastrzegam, że nie sprawdzałem tego osobiście, wiem to z opisu na forum.
Dziękują bardzo za mail
SiD pisze:A ja widzę, głównym zdaniem tych programów to idioto odporność dużego kalibru. Skoro są to programy typu "włącz i szukaj" muszą byc odporne nawet na najbardziej zielonego użytkownika. Jeśli ktoś cokolwiek rozumie z działania wykrywacza, łatwo może podrasować sprzęt, choćby podciągając Preamp o 2 może 3 oczka. Nie musi znać XLT na wylot, żeby to zrobić, natomiast totalnie zielony użytkownik nie będzie umiał nawet zmniejszyć czułości, ot włącza i szuka. I nawet na fabrycznym programie znajduje, nie raz takie rzeczy, że tylko pozazdrościć. Kwestia szczęścia i dobrej miejscówki.
Poza tym wystarczy poczytać jak ludzie piszą na forach, że im XLT się zepsuło, żeby zrozumieć, że margines bezpieczeństwa dla tych programów wcale nie jest zbyt duzy.
Nie jestem do końca przekonany czy o to producentowi chodziło. Powtórzę, przykładowo prosty wykrywacz bez bajerów ma lepsze osiągi niż DFX czy Xlt na ustawieniach fabrycznych. Dlaczego w prostszym i tańszym sprzęcie ustawienia fabryczne, przecież stałe są lepsze niż to co ma dziewiczy dfx/xlt?? Przecież jeżeli inny tańszy sprzęt, które ma ustawienia stałe i wiadomo, że nie mogą być one wyśrubowane, bo przecież musi pracować stabilnie w większości napotkanych warunków (i pracuje), mając jednocześnie lepsze osiągi, to musi to z czegoś wynikać. Czy zatem konstrukcja DFX/XLT mogłaby takich ustawień po prostu nie udźwignąć i skutkowałoby to niestabilną pracą w jakichś specyficzniejszych warunkach???? Skąd się wziął ten jak zdawać by się mogło przesadnie duży margines bezpieczeństwa jaki powziął producent whites'a?? Czy może te wykrywacze są w jakich sposób bardziej wrażliwe i podatne na rozstrojenie, być może spowodowane skomplikowaną budową i mnogością ustawień?? Takiego marginesu bezpieczeństwa spodziewałbym się raczej w prostszych konstrukcjach z racji właśnie mniejszej uniwersalności i braku możliwości dopasowania do warunków otoczenia.
Z pewnością wyśrubowane osiągi pójdą nam w parze z niestabilną pracą. Dobre osiągi i stabilna praca cechują dobry sprzęt. Sprzęt który ma dobre osiągi i pracuje stabilnie nie jest zatem wyśrubowany i musi mieć jeszcze rezerwę, że mógłby pracować lepiej, ale nie w każdych warunkach. Przykładowo w pobliżu jakiegoś źródła zakłóceń lub na jakiejś trudnej glebie mógłby odmówić współpracy. Idąc takim tokiem rozumowania można dojść do wniosku, że dfx/xlt są bardziej wrażliwe na warunki otoczenia i bardziej podatne na zakłócenia.
White's od jakiegoś czasu robi nowe cewki z takim powiedzmy krzyżem. Spotkałem się z opiniami, że cewki te są mniej stabilne od tych starych. Bodajże na forum odkrywcy była dyskusja, w której pewna osoba stwierdziła, że nabyty wykrywacz nie zachowuje się prawidłowo. Moją uwagę zwróciły następujące objawy:
-wykrywacz reaguje na smyranie trawy po cewce,
-wykrywacz reaguje na dotknięcie do gleby
Bawiłem się w konstruowanie wykrywaczy BFO, potem złożyłem PI jabla i wiem, że w tamtych konstrukcjach takie zjawiska występują jeżeli jest coś nie tak z ekranem cewki lub z kablem. W wykrywaczach vlf jest podobnie. Wykrywacz nie może reagować na dotknięcie do sondy przez przypadkowe przedmioty nie będące metalem lub nie wykazujące podobnych do metalu właściwości. Trawa czy ściernisko nie powinny wzbudzać wykrywacza i jest to przyczyną braku kompensacji pojemności względem masy (jakoś tak się to chyba nazywało, nie pamiętam dokładnie), czytałem też kiedyś o ładunkach elektrostatycznych gromadzących się na sondzie powodujących podobne objawy, w każdym razie nie wgłębiając się, takie zachowanie wykrywacza zwiastuje problemy z cewką i kablem. Czy te nowe cewki nie są zatem jakieś felerne?? Dobra stabilna sonda powinna być maksymalnie usztywniona poprzez zalanie żywicą i w konsekwencji nienaprawialna. Nowe cewki white'sa są ponoć jakby puste w środku i naprawialne
Dziękują bardzo za mail
Re: Xlt czy Dfx w trudny zaśmiecony teren na kolor i militaria?
Jeśli chodzi o wciąganie wniosków o niestabilności tych wykrywaczy na bazie konstrukcji programów fabrycznych, to obawiam się, że dorabiasz tę historię na siłę. Nie masz ani doświadczenia w tej kwestii ani żadnych faktów. Mógłbym wymyślić 10 innych powodów niż mniejsza stabilność wykrywacza i każdy byłby równie wiarygodny co twój, bo równie niepoparty żadnym twardym, namacalnym dowodem.
Radzę mniej przejmować się tym co wyczytasz w internecie a więcej praktyki i faktów z życia ze sprzętem w ręku.
A jeśli już posiłkujesz się forami, bardziej skupiaj się na wiarygodności informacji niz na samej ich treści.
Fora internetowe w żadnym wypadku nie reprezentują populacji poszukiwaczy czy użytkowników danego sprzętu.
Duża część osób która ma sprzęt i jest z niego zadowolona zwyczajnie nie czuje potrzeby, żeby się tym dzielić publicznie, dlatego wiadomości na forach dotyczących sprzętu (w zasadzie każdego, ja mam jeszcze doświadczenie z fotograficznym) są skrzywione w kierunku awarii i problemów, bo zwykle w takich sprawach się na forum pisze.
Ostatnia wypowiedź to same mity, takie moje zdanie jako użytkownika XLT między innymi.
Radzę mniej przejmować się tym co wyczytasz w internecie a więcej praktyki i faktów z życia ze sprzętem w ręku.
A jeśli już posiłkujesz się forami, bardziej skupiaj się na wiarygodności informacji niz na samej ich treści.
Fora internetowe w żadnym wypadku nie reprezentują populacji poszukiwaczy czy użytkowników danego sprzętu.
Duża część osób która ma sprzęt i jest z niego zadowolona zwyczajnie nie czuje potrzeby, żeby się tym dzielić publicznie, dlatego wiadomości na forach dotyczących sprzętu (w zasadzie każdego, ja mam jeszcze doświadczenie z fotograficznym) są skrzywione w kierunku awarii i problemów, bo zwykle w takich sprawach się na forum pisze.
Ostatnia wypowiedź to same mity, takie moje zdanie jako użytkownika XLT między innymi.
Re: Xlt czy Dfx w trudny zaśmiecony teren na kolor i militaria?
Smyranie tawą po cewce może faktycznie zburzyć wszelkie wcześniejsze nastawienia
Lechowcu nie idź tą drogą !!!
Nie czytaj za dużo internetowych "guru" !!!!
Nie słuchaj tych którzy dwa lata temu nie odróżniali statyka od dynamika a dziś sprzzedają ci teoretyczną papkę !!!!!
Chodź z wykrywaczem.ucz się,reszta przyjdzie sama!!! Może XLT,może DFX ??? !!!! To nie jest istotne.Pamietaj,że chodzenie z wykrywaczem ma być prawdziwą radochą.
Pozdrawia po kilku żywczykach,
wicja1.
Lechowcu nie idź tą drogą !!!
Nie czytaj za dużo internetowych "guru" !!!!
Nie słuchaj tych którzy dwa lata temu nie odróżniali statyka od dynamika a dziś sprzzedają ci teoretyczną papkę !!!!!
Chodź z wykrywaczem.ucz się,reszta przyjdzie sama!!! Może XLT,może DFX ??? !!!! To nie jest istotne.Pamietaj,że chodzenie z wykrywaczem ma być prawdziwą radochą.
Pozdrawia po kilku żywczykach,
wicja1.