Pojechałem dziś specjalnie w wolny teren by sprawdzić zasięgi i powiem tak... nie zrobił na mnie dużego wrażenia ten sprzęt... fakt drobnice pomija ale jeśli mamy zamiar nazwać drobnicą kawałek płaskownika o wymiarach 4cm x 10cm to się grubo przeliczymy ... właśnie znalazłem 3 takie obiekty pod powierzchnią jakieś max 15cm
ale zrobiłem testy napowietrzne...
co prawda nie miałem odpowiednich rekwizytów do tego celu i miarki więc powiem na oko... byłem w posiadaniu standardowego szpadla i samochodu
Co do popiskiwania podczas chodzenia... ten efekt występuje ale mogę go zlikwidować dwiema metodami... drastyczna która powoduje utratę zasięgu o około 5% (strata oceniona na podstawie zasięgów na szpadlu leżącym na ziemi - test napowietrzny) lub mniej drastyczną która powoduje zachowanie max zasięgu ale w tle dalej słychać popiskiwanie ledwo-słyszalne podczas chodzenia... pierwsza metoda to oczywiście podkręcenie tłumienia gruntu, druga zaś zmniejszenie nastawy tone adjust - co nie zawsze ten efekt eliminuje ale da się z kombinacją resetu (przy pierwszej opcji też reset pomocny)...
Wydaje mi się, że testy napowietrzne nie mają sensu... ponieważ jak każdy przedmiot /powiem nie po fachowemu / "emituje aurę" która to w glebie będzie rozleglejsza niż na powierzchni... co może przekładać się na rzeczywisty zasięg...
Pozdrawiam.