WITAM.
Mam pytanie dotyczące lokalizatorów.
Jestem zainteresowany zakupem takiego urzadzenia,ale ze względu na wysoką cenę(w Polsce z tego co znalazłem od 7 do 26 tyś euro,w Stanach o wiele tańsze) szukam informacji czy warto.Jeżeli miałby Pan jakieś informację na temat tych urządzeń i mógłby udzielić porady,będe wdzięczny.
Dlatego mam wątpliwości,ponieważ znajomy kolegi ma tego typu lokalizator SCANMASTER firmy KELLYCO zakupiony w Stanach(strona www
http://www.kellycodetectors.com/scanmaster/scanmast.htm )
Robiąc próby zakopał mały złoty pierścionek,lokalizator z lokalizował go z odległości 1,5km i doprowadził idealnie do miejsca zakopania.Jednak problem pojawił się gdy pierścionek poleżał dłuższy czas ok.miesiąca ,dwóch w ziemi.Wówczas nie jest w stanie go odnaleść.Nie wiem czy problem leży w ustawieniach,czy tez jest inna przyczyna. W terenie z tego co wiem nie znalazł tym urządzeniem nic, a posiada go 2 lub 3 lata.
Dlatego jeszcze raz proszę o poradę,podaję też Polską stronę gdzie oferują te lokalizatory: [wymoderowano]
Lokalizatory SCANMASTER
Re: Lokalizatory SCANMASTER
Witam,
Urządzenia o których Pan pisze oczywiście nie działają.
Swoje zdanie na ich temat przedstawiam tutaj:
Raport nt detektorów dalekiego zasięgu z 1997 roku. (hasło dostępu TUTAJ)
i już bez najmniejszych ogródek (i bez hasła dostępu) tutaj:
Artykuł dla miesięcznika Odkrywca z 1999 roku.
Gdyby miał Pan jakieś dalsze Pytania, to zapraszam do korespondencji. Gdyby uznał Pan że mam rację i że dzięki mnie udało się Panu nie wpaść jak śliwka w kompot i zaoszczędzić ładnych kilka tysięcy złotych, to informuję, że można mi się odwdzięczyć dobrym winem
(dotyczy wszystkich czytających i uprzedzonych w porę - ale uwaga, wino wypijam swoim tempem i odmawiam na zaproszenia na libacje
).
Polska firma do której strony www podał Pan link (wymoderowałem) sprzedaje różne dziwne urządzenia. Rozmawiałem z ich właścicielem uprzedzając, że ich sprzęt (różny, w tym coś co rzekomo jest radarem) jest kupką złomu, ale najwyraźniej nie byłem wystarczająco przekonywujący.
Pozdrawiam serdecznie Pana i kolegę, który zapomniał gdzie zakopał swoją obrączkę.
proscan
Urządzenia o których Pan pisze oczywiście nie działają.
Swoje zdanie na ich temat przedstawiam tutaj:
Raport nt detektorów dalekiego zasięgu z 1997 roku. (hasło dostępu TUTAJ)
i już bez najmniejszych ogródek (i bez hasła dostępu) tutaj:
Artykuł dla miesięcznika Odkrywca z 1999 roku.
Gdyby miał Pan jakieś dalsze Pytania, to zapraszam do korespondencji. Gdyby uznał Pan że mam rację i że dzięki mnie udało się Panu nie wpaść jak śliwka w kompot i zaoszczędzić ładnych kilka tysięcy złotych, to informuję, że można mi się odwdzięczyć dobrym winem
(dotyczy wszystkich czytających i uprzedzonych w porę - ale uwaga, wino wypijam swoim tempem i odmawiam na zaproszenia na libacje Polska firma do której strony www podał Pan link (wymoderowałem) sprzedaje różne dziwne urządzenia. Rozmawiałem z ich właścicielem uprzedzając, że ich sprzęt (różny, w tym coś co rzekomo jest radarem) jest kupką złomu, ale najwyraźniej nie byłem wystarczająco przekonywujący.
Pozdrawiam serdecznie Pana i kolegę, który zapomniał gdzie zakopał swoją obrączkę.
proscan