Jestem początkującym i mam wielkie problemy z wyborem wykrywacza. Mój przedział cenowy to maksymalnie do 800, 900zł. Szukałem na różnych forach i na tym też ale sprzeczne opinie skutecznie mnie zdezorientowały. Może napiszę na czym by mi zależało. Interesuje mnie głównie poszukiwanie monet, biżuterii - to jest dla mnie priorytetem. Oczywiście interesuje się historią i gdybym wyciągał jakieś inne fanty wcale bym się nie gniewał. Czego wymagam od wykrywacza?? W zasadzie dla tego że jestem początkujący zależny mi na tym żeby detektor był w miarę stabilny, nie dawał za dużo fałszywych sygnałów, miał w miarę dobrą identyfikacje tonową lub graficzną, tak żeby dało się rozróżnić szybko czy faktycznie warto kopać. Nie wymagam jakiś super zasięgów. Nie znam się na detektorach ale zainteresował mnie bardzo Fisher F2 oraz Garret Ace 250 ale to tylko wstępnie bo jak mówiłem nie wykrywaczach się nie znam i nie chciał bym kupić bubla i mieć wykrywacz na parę sezonów.
Pozdrawiam i dzięki z góry za pomoc.
PS. Założyłem podobny wątek na innym forum ale ciężko tam o radę. W zasadzie już miałem zamawiać Fisher F2 bo bardzo mi odpowiada ale w ostatniej chwili znalazłem parę opinii o nowości Teknetics Delta 4000 i ze na drobicie i monetki za tą cena to jest świetny, dodatkowo zachęca bardzo długa gwarancja 5 lat. Tak więc zastanawiam się między tymi dwoma... Czytając opinie w necie i fora zaczynam po woli głupieć. Tu niektórzy piszą że Delta ma słabe zasięgi, gdzie indziej że do 1000zł to jest wymiatacz i ma nawet minimalnie większy zasięg od Ace 250 na dużej cewce... Idzie zgłupieć. To samo z Fsisherem F2. Jedni piszą że zasięg dobry i na maks czułości można szukać i czulszy niż Ace 250 a inni piszą że ma słaby zasięg. Tak więc totalnie sprzeczne opinie.
Dziękuje z góry za pomoc:).