Cóż, może rzeczywiście trochę za ostro pojechałem, ostatnio mam alergie na cwaniaków. Nie twierdzę też, że człowieka potępiam, po prostu bym u niego nie kupił i odradził bym każdemu, kto by mnie spytał czy u niego kupić.
Co do tematu Microsoftu. Z jednej strony racja, ale moim zdaniem nie do końca.
Microsoft sam się monopolista nie zrobił, to ludzie kupujący tylko ten system zrobili go monopolistą i dali narzędzia do ręki w postaci kontroli i przymusu. Żadna firma nie jest tak silna, żeby siłą ustanowić monopol, jeśli ludzie nie chcą korzystać z jej produktów (chyba, że mówimy o tworach państwowych i systemowych, ale to inna bajka, nie mająca nic wspólnego z konkurencją czy wolnym rynkiem i nie ma zasięgu światowego, co najwyżej państwowy).
Microsoftowi nawet spiracone oprogramowanie jest na rękę, bo mimo, że mu nie płacą, to umacniają monopol. Skoro każdy, czy go stać, czy nie, czy jest zwykłym złodziejem, używa Windows, to znaczy, że coś więcej się za tym kryje, że nawet Ci, którzy nie kupują produktów Mirosoftu, są od niego uzależnieni i umacniają monopol.
Ja dla przykładu powoli przesiadam się na wolne oprogramowanie, pomimo, że posiadam licencje nie tylko na system, ale na inne programy, w tym Photoshopa, dobrowolnie rezygnuję z tego, za co zapłaciłem i przesiadam się na to co jest za darmo. Czyli jednak można, nie mówiąc o tych, dla których nie jest to wybór pomiędzy legalnym a darmowym, a pomiędzy kradzionym a darmowym.
Oczywiście są osoby, które nie mogą sobie na to pozwolić, bo pracują i żyją z pracy na programach działających tylko pod Windows. Nie twierdzę, że w takim razie powinni zmienić pracę czy z niej zrezygnować.
Twierdzę natomiast, że nawet pomimo przymusu z wielu stron (monopolu i wspieranie go przez administrację państwową) zawsze mamy wybór. Za komuny kościół był tępiony, a pomimo to był to okres największego zapełnienia kościołów.
Te rzeczy będą się zmieniać, z czasem wolne oprogramowanie dogoni (jestem pewien) oprogramowanie własnościowe. Po prostu w dobie internetu i wolnej wymiany informacji, wszystkie próby jej ograniczenia są skazane na porażkę, jak nie dziś to za 10 lat, kwestia czasu.
Ale im szybciej tym lepiej a jedyny sposób, żeby zwrócić na to uwagę, to samemu dorzucić kamyczek do ogródka, przesiadając się na inny system.
Tak czy owak, uważam, że kradzież systemu operacyjnego nie jest dobrym wyjściem, bo ani nie da się jej usprawiedliwić ani nie działa no na niekorzyść monopolisty, wręcz odwrotnie, umacniają jego pozycję, nawet tam, gdzie jego reklamy i promocje nie mają prawa zadziałać.
Jednym słowem warto szukać alternatywy i przynajmniej się z nią zapoznać, spróbować.
Gdyby ktoś był zainteresowany jakie korzyści może mu przynieść wolne oprogramowanie, chętnie pomogę.
Polecam książkę, która opisuje życie i historię twórcy idei wolnego oprogramowania. Książka oczywiście, w myśl jego idei, jest dostępna za darmo, pod linkiem:
http://stallman.helion.pl/
Przepraszam za OT, jeśli jest w złym miejscu, może warto przenieść go w inne miejsce.
PS.
Generalnie nie chodzi o to, że ja kogoś potępiam, a o to, co uważam za właściwe. Jeśli ktoś się ze mną w tej materii nie zgadza, to z mojego punktu widzenia, ma inne zdanie, nie jest od razu potępiony. Pomijając oczywiście przypadki skrajne. Dlatego na nikogo nie naskakuję ani nikogo nie oceniam. Wskazuję jedynie drogę alternatywną, wyboistą i trochę krętą, ale może jednak warto?
PPS.
jako, że to forum techniczne , może kogoś zaciekawią te dwa artykuły napisane przez inżyniera:
"Kochajmy Microsoft!"
„Ja naprawdę chciałbym zmienić świat, ale nie dali mi źródła”
rotflcopter.pl
http://www.linux.pl/?id=article&kategoria=12&show=558
Jak inżynier Windowsa programował...
http://www.linux.pl/?id=article&show=516